Temat: Religia i wiara wed

                    Jak w temacie - czyli  zdanie wielkich tego świata odnośnie wiary i religii smile

Poniżej zamieszczam cytaty z "Pism filozoficznych" Einsteina odnośnie religii - podkreślam, że są to tylko najistotniejsze fragmenty; po szczegóły odsyłam do wyżej wspomnianej publikacji. Poruszane tematy - m. in. kim jest Bóg i czy istnieje, jak Go sobie wyobrażamy, jak i czy ingeruje w nasze życie, a zatem czy istnieje coś takiego jak wolna wola człowieka?

Stosowne fragmenty z pism Einsteina zatytułowałam, by łatwiej było Wam odnaleźć interesujące zagadnienia. Nie zamieszczam ich w takiej jak w książce kolejności, tylko pogrupowałam w całostki myślowe (i tak fragment z końca książki może stać obok urywka ze środka).

Einstein o ewolucji religii napisał/a:

Wszystko, co ludzie robią i wymyślają, służy do zaspokojenia odczuwalnych potrzeb, a także uśmierzenia bólów.(...) Uczucie i tęsknota są bowiem motorem wszelkiego ludzkiego dążenia i tworzenia(...). Jakie są więc uczucia i potrzeby, które doprowadziły ludzi do myślenia religijnego i do wiary w najszerszym sensie tego słowa?(...)

U ludzi pierwotnych tym, co wzbudza wyobrażenia religijne jest przede wszystkim strach. Strach przed głodem, dzikimi zwierzętami, chorobą śmiercią. Ponieważ na tym poziomie egzystencji zrozumienie powiązań przyczynowych jest zazwyczaj niewielkie, umysł ludzki mami nas istotami bardziej lub mniej podobnymi do nas, od których woli i działania zależą przeżycia, jakich się obawiamy. Ludzie myślą wtedy, aby istoty owe usposobić do siebie przychylnie, podejmując działania i składając ofiary, które według wierzeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie uspokajają te istoty względnie czynią je łaskawymi dla ludzi. W tym sensie mówię o religii strachu(...)

Drugim źródłem kształtowania form religijnych są uczucia społeczne. Ojciec i matka, przywódcy większych społeczności ludzkich, są śmiertelni. Tęsknota za posiadaniem przywódcy, miłością i oparciem, jest bodźcem do tworzenia społecznego lub moralnego pojęcia Boga. Jest to Bóg opatrzności, która chroni, decyduje, nagradza i karze. Jest to Bóg, który zależnie od horyzontu człowieka kocha i wspiera życie plemienia, ludzkości, czy nawet życia w ogóle, pocieszyciel w nieszczęściu i niezaspokojonej tęsknocie, który strzeże dusze zmarłych. To jest społeczne lub moralne pojęcie Boga. W Piśmie Świętym ludu żydowskiego można pięknie obserwować rozwój od religii strachu do religii moralnej.(...) Religie wszystkich narodów cywilizowanych, a szczególnie też ludów Wschodu są w zasadzie religiami moralnymi(...) Trzeba wystrzegać się uprzedzenia, iż religie ludów pierwotnych są czystymi religiami strachu, a religie ludów cywilizowanych czystymi religiami moralnymi. Wszystkie są raczej typu mieszanego, z tym jednak, iż na wyższych szczeblach życia społecznego przeważa religia moralna. Wspólny dla wszystkich tych typów jest antropomorficzny charakter idei Boga.(...)

Zawsze natomiast istnieje jeszcze trzeci stopień przeżywania religijnego, chociaż rzadko w czystej postaci; chciałbym go określić jako religijność kosmiczną. Z trudnością tylko można ją przedstawić komuś, kto nie ma z nią nic wspólnego, ponieważ nie odpowiada jej żadne antropomorficzne pojęcie Boga. Jednostka czuje nicość ludzkich pożądań i celów oraz wzniosłość i cudowny porządek objawiający się w przyrodzie, a także w świecie myśli. Odczuwa ona indywidualną egzystencję jako coś w rodzaju więzienia i chce przeżywać całość tego, co istnieje jako coś jednolitego i sensownego(...) Geniusze religijni wszystkich czasów wyróżniali się ową kosmiczną religijnością, nie znającą dogmatów ani Boga pomyślanego na obraz i podobieństwo człowieka. Dlatego też nie może istnieć kościół, którego główna część nauki oparta byłaby na religijności kosmicznej. Tak więc się składa, że właśnie wśród heretyków różnych epok znajdujemy ludzi napełnionych tą najwyższą religijnością, a przez współczesnych często uważanych za ateistów, niekiedy zaś za świętych. Z tego punktu widzenia ludzie tacy, jak Demokryt, Franciszek z Asyżu i Spinoza są sobie bliscy.(...)  Trudno byłoby znaleźć jakiś głębiej drążący umysł naukowy, którego nie cechowałaby swoista religijność. Religijność ta różni się jednak od religijności ludzi prostodusznych. Dla tych ostatnich Bóg jest istotą, w której opiekę się ufa, której kary się obawia (...) Badacz przekonany jest natomiast o przyczynowym powiązaniu wszystkich zdarzeń. Przyszłość jest dla niego nie mniej konieczna i określona niż przeszłość. Moralność nie jest dla niego sprawą boską, lecz ludzką. Religijność jego polega na pełnym zachwytu zdumieniu harmonią prawidłowości przyrody, w której objawia się rozum tak przemożny, że wszystko, co rozumne w ludzkim myśleniu i decydowaniu jest wobec niego zupełnie bladym odblaskiem.

Einstein o pojęciach: Bóg, religia i wolna wola napisał/a:

O religii jest tak trudno wypowiadać się dlatego, że pod jej mianem rozumie się rzeczy mające z sobą niewiele wspólnego. Przez religię można rozumieć pewien rodzaj wiary na temat początku i sensu kosmosu. Pewna istota (lub kilka istot), pomyślana jako podobna do człowieka, stworzyła świat i kieruje nim według swojej woli. Jest to – krótko mówiąc – animistyczna treść większości tradycyjnych religii instytucjonalnych, z gałęzią judeochrześcijańską włącznie. Przez religię rozumie się jednak także ogół przekonań dotyczących oceniania wszelkich ludzkich czynów i dążeń. Jest to moralna treść religii. To, iż zalicza się ją do religii, ma zapewne podstawy w tym, że wartościowanie moralne opiera się na podstawowych i utrwalonych przez tradycję przekonaniach, a więc również na pewnego rodzaju wierze zabarwionej uczuciowo(...)

W młodzieńczym okresie rozwoju duchowego ludzkości, fantazja ludzka tworzyła na obraz i podobieństwo człowieka bogów, którzy mieli, działając według swojej woli, wyznaczać wydarzenia na świecie, lub przynajmniej wpływać na nie. Człowiek próbował pozyskać przychylność tych bogów za pomocą magii i modlitwy. Pojęcie Boga w religiach nauczanych obecnie jest sublimacją owego dawnego wyobrażenia bogów. Jego antropomorficzna natura przejawia się np. w tym, że ludzie w modlitwach wzywają istotę boską, błagając ją o spełnienie próśb. Z pewnością nikt nie zaprzeczy temu, iż idea istnienia wszechmocnego, nieskończenie dobrego i sprawiedliwego osobowego Boga może dać człowiekowi pociechę, wsparcie i przewodnictwo. Ze względu na swoją prostotę jest ona również dostępna dla najprymitywniejszego umysłu. Z drugiej jednak strony, idea ta ma istotne słabości, boleśnie odczuwane od  dawnych czasów. Jeśli mianowicie istota ta jest wszechmogąca, to wszelkie zdarzenie, również wszelkie działanie, każda ludzka myśl, każde uczucie i dążenie, jest jej dziełem. Jak można sądzić, że człowiek jest odpowiedzialny przed taką wszechmocną istotą za swoje czyny i zamiary? W swoim nagradzaniu i karaniu istota ta sądziłaby w pewnej mierze siebie samą. Jak da się to pogodzić z przypisywaną jej sprawiedliwością i dobrocią?(...)

Dla kogoś niezłomnie przekonanego o przyczynowej prawidłowości wszystkiego, co się dzieje, idea istoty ingerującej w bieg zdarzeń wszechświata jest całkowicie niemożliwa – jest tak jednakże przy założeniu, iż traktuje on hipotezę przyczynowości naprawdę poważnie. (...) Bóg, który nagradza i karze jest dla niego nie do pomyślenia choćby dlatego, że człowiek działa zgodnie z koniecznością zewnętrzną i wewnętrzną (chodzi tu o własną wolę człowieka, a dokładniej jej brak – dop. dan_daki) Z punktu widzenia Boga nie byłby więc odpowiedzialny, podobnie jak martwy przedmiot nie odpowiada za swoje ruchy. (...) Etyczne postępowanie człowieka należy skutecznie opierać na poczuciu wspólnoty, wychowaniu oraz więziach społecznych, i nie potrzebuje ono podstaw religijnych. Pożałowania godni byliby ludzie, gdyby trzeba było ich ujarzmiać strachem przed karą i nadzieją na nagrodę po śmierci.

Zapraszam do dyskusji  smile                   

2

Odp: Religia i wiara wed

                    Popieram Einsteina i prosze o zrodla z ktorych zaczerpniety jest ten tekst :]                   

http://mt.gre.pl

3

Odp: Religia i wiara wed

                    Jak już wspominałam - z książki "Pisma filozoficzne" :] szczegóły:

Tytuł: Pisma filozoficzne
Autor: Einstein Albert
Tłumacze: Napiórkowski Kazimierz
Wydawca: IFiS PAN
Rok wydania: 1999
Miejscowość: Warszawa
ISBN: 8387632252
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 278
Format: 17x24cm

A wygląda tak:

http://www.inbook.pl/okladki/src/azymut/big/342463i.jpg                   

4

Odp: Religia i wiara wed

                    Einstein zapędził się dość wysoko. Przypominam że Szypow pracuje nad wzorem istnienia boga. Filozofia już ma mało do gadania na temat boga. Zadanie to przyjmuje powoli fizyka.                   

5

Odp: Religia i wiara wed

ma ktos ta ksiazke w wersji ebookowej?

http://mt.gre.pl