76

Odp: Ewangelia Marii z Magdalii

Nie masz mnie wink
Poszukiwanie prawdy to jeden z obowiązków katolika i wcale nie czuję żebym go zaniedbywała. Kościół nie zabrania wątpić. Nawet nie jest to grzechem jeśli rozważam, czy Bóg jest obecny ciałem w Eucharystii, czy może jednak to tylko symbol. Brak wiary nie jest grzechem, bo wiara jest łaską. Jeśli chodzi o PRAWDĘ to nawet Jezus zapytany przez Piłata co to jest nie dał odpowiedzi. Ciekawe dlaczego? smile Wszyscy jej poszukujemy i naukowcy i teologowie i zwykli ludzie... Naukowcy poszukują jej rozumem, wierzący może bardziej duszą, ale oczywiście rozumem tez. Ja zachowuję jednak pewną zasadę. Nie idę całkiem ślepa w moich poszukiwaniach. Mam jakby przewodnie światło jakim jest nauka Kościoła. Tak jak w sondach obowiązuje domniemanie niewinności, tak dla mnie istnieje domniemanie racji Kościoła, co nie znaczy, że nie poszukuję w innych kierunkach, a jeśli znajdę dowody podważające prawdy głoszone przez KK, to na pewno będę im wierna. smile
PS ten uśmiech najprostszy wystarczy zrobić tak ": )" tylko bez spacji smile

Thumbs up Thumbs down

77

Odp: Ewangelia Marii z Magdalii

Rumianek,Nov 4 2005, 08:40 AM napisał/a:

Nie masz mnie wink
Poszukiwanie prawdy to jeden z obowiązków katolika i wcale nie czuję żebym go zaniedbywała. ... Mam jakby przewodnie światło jakim jest nauka Kościoła. Tak jak w sondach obowiązuje domniemanie niewinności, tak dla mnie istnieje domniemanie racji Kościoła, co nie znaczy, że nie poszukuję w innych kierunkach, a jeśli znajdę dowody podważające prawdy głoszone przez KK, to na pewno będę im wierna. smile
PS ten uśmiech najprostszy wystarczy zrobić tak ": )" tylko bez spacji smile
[right][snapback]23746[/snapback][/right]


Dzięki.”J””J””J” Udało się ! Uczciwie mówisz – cenię sobie taka rozmowę. Pogadajmy. Jeśli poczytałaś inne moje posty na tym i innych forum , to znajdujesz pewnie różne wątki , które możemy rozgrzebać .
Zacznijmy trochę od środka . Ale najpierw moja deklaracja , którą chyba powtarzam ?- nie jest moim zamiarem walczyć z czyimiś poglądami - jeśli ten sobie tego nie życzy , natomiast spróbuję przekonać tego kto poszukuje , lub sam występuje ze swymi racjami w nadziei przekonania innych .
No to ustalmy :  na świecie jest wiele religii , z których trzy mają ten sam korzeń (judaizm,chrześcijaństwo i islam) . Ten korzeń wyrósł na gruncie biblii żydowskiej pisanej od czasów Mojżesza przez kilkaset lat przez różnych ludzi zwanych prorokami (w tym Mojżesza , któremu przypisuje się autorstwo TORY , t.j pierwszej części biblii ) .
Łączy je wiara w jednego i tego samego Boga .
Twierdzę , że wszystkie te religie są równowarte w sensie wypełniania zapotrzebowania różnych kultur na ulokowanie swego życia wewnętrznego . Jestem głęboko przekonany,  że przeciętny człowiek ma potrzebę UPRAWIANIA jakiejś religii i robi to najczęściej bezkrytycznie . Uważam , że wymienione religie są skostniałe , nie uwzględniają dorobku nauki , zmian w mentalności i wykształceniu ludzi , bo ugrzęzły we własnych założeniach , dogmatach , i błędach doktrynalnych . Charakterystycznym w judaizmie , przeniesionym do chrześcijaństwa jest Język- Słowo , którego pokrętność jest umiejętnie stosowana przez dużych i mniejszych doktrynerów , a także ludzi dobrej woli przejmujących to słownictwo i ich argumentację .
Słowo PRAWDA będzie bardziej jednoznaczne , jeśli dodamy słowo RACJONALNA i będziemy je rozumieć jako fakt potwierdzony naukowo lub choćby powszechnie , albo miedzy nami uznane za niewątpliwe .Chcę byśmy powyższe uzgodnili , bo będziemy rozbijać się o inne rozumienie  treści .
No więc jak to jest  z Twoją prawdą , jeśli ograniczasz ją do cyt. „przewodniej nauki kościoła” ,jednocześnie odrzucając prawdziwe fakty , że ten kościół (tym razem Hierarchia) , tworzy własne elementy religii (dogmaty) niezgodne z pierwotną nauką kościoła i ciągle nie uznawane przez inne kościoły także chrześcijańskie ?
Przypomnę:
       - przez tysiąc pierwszych lat nie było  w nauce kościoła mowy o niepokalanym poczęciu , a dogmat ten został ustalony przez synod biskupów i to w interesujących okolicznościach !!! dopiero w 1854
-    dogmat o wniebowstąpieniu NMP , został ogłoszony przez Piusa XII w 1950 r
Między nami mówiąc , KULT MARII powstaje na naszych oczach i tylko patrzeć jak jej imię znajdzie się w znaku krzyża . Przepraszam – to nie złośliwość , jestem pewien , że tak się stanie !!!. I jak się to ma  do faktu że za czasów życia Marii nikomu nawet nie przyszło do głowy podać do wiadomości okoliczności jej odejścia . Czemu kościół nie podnosi , że to Jan Chrzciciel był pierwszym cudownie narodzonym (por. Łk. 1.5-1.80) i faktycznie pierwowzorem Jezusa . Czyż to nie on miał być Mesjaszem? gdyby go nie ścięto? Zachariasz to nieźle wykombinował ! Ten wątek zostawmy na później )
Przytulam Cie życzliwie”J”

PS
Chciałbym umieć korzystać także z innych emotikonów . Myślałem że można je kopiować z linijki w forum.Chyba jednak jeszcze mnie nie nauczyłaś .

Thumbs up Thumbs down

78

Odp: Ewangelia Marii z Magdalii

Przede wszystkim trzeba to napisać bez cudzysłowia smile ! Cudzysłów dałam po to, żeby mi emotek nie wyskoczył wink No i nawias zwykły, nie kwadratowy... a dwukropek też gdzieś zgubiłeś... smile

Piszesz o zmianach jakie kościół wprowadził, a raczej o nowościach (dogmatach) Ja bardzo długo nie potrafiłam w sobie wzbudzić kultu do Maryi i właściwie poprostu przestałam mieć z tego powodu wyrzuty sumienia. Oddaję cześć Bogu, bo on jest BOGIEM. Maria jest tylko świętą... szczególnie przez Kościół uwznieśloną, ale była tylko człowiekiem, mogę ją podziwiać jeśli miała takie przymioty jak to podaję Ewangelie, ale nie potrafię jej czcić. Jeśli chodzi o niepokalane poczecie i wniebowzięcie, to ja osobiście w te dogmaty nie wierze w wcale nie musze wierzyć. Wierzę natomiast szczerze, że tak mogło być, a czy było, tego poprostu nie wiem. Jezus w Ewangelii mówi o tym by nie lać starego wina do nowych bukłaków, czy odwrotnie, nowego wina do starych... chyba właśnie katolicyzm różni się tym od judaizmu i islamu, że jest otwarty na rozwój nauki i kultury życia. To w czym kosciół katolicki jest niewzruszony to wartości ponadczasowe i ogólnoludzkie, których przestarzeganie stanowi poprostu o człowieczeństwie i gwarantuje dobre samopoczucie, czy lepiej ujmując - szczęście smile

Thumbs up Thumbs down