51

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Jestem gruboskórna
Trudno
Świat Ducha mówisz Bogu Dany
nie wiem czym jest duch więc wolę nawywać tą przestrzeń światem umysłu.
Może być?
Czy można powiedzieć że to synonimy?

Piszesz że w świecie umysłu- ducha są nasze emocje.
Chciałam nieśmiało zauważyć że nasze emocje nie biorą się z powierza. Są one reakcją człowieka na środowisko - tak wewnętrzne jak zewnętrzne.
Tak więc świat umysłu nie może być całkowicie wyabstrahowany z tego co nazywamy rzeczywistością.
Obowiazuje w nim czas i pewne prawa- nie wiem czy są to prawa fizyki- ale prawa stanowiąze że człowiek jest człowiekiem.
Piszesz o instynktach
ja wiem że większość z nich ma swoje żródło w strukturze zwanej prążkowiem
Piszesz o instynktach a ja zastanawiam się jakie instynkty masz na myśli
zdobywania pożywienia?
samozachowawczy?
przedłużenia gatunku?
Ja bym nie transponowała ich tak bezpośrednio na Boga.

Wiem napisałeś że nie można przekładać wiedzy ze świata materialnego na to drugie oblicze rzeczywistości.
Ładnie powiedziane- i bardzo asekuracyjne.
Nasze procesy poznawcze są dość ograniczone- nie dysponujemy natomiast innymi narzędziami pozwalającymi odkryć Prawdę- lub Prawdy.
Jesli nie możemy przełożyć wiedzy i doświadczenia i poznania z tej płaszczyzny na tą- to zarówno to co Ty jak to co ja napisalismy- to nic innego jak bełkot.
Bo ta druga strona wymyka się nie tylko poznaniu ale możliwości opisania- ubrania w język.
W takim razie cała dyskusja nie ma sensu.

52

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Rumianek,Oct 20 2005, 02:39 PM napisał/a:

Biję pokłony Bog(u)dan(y) ! Naprawdę pięknie napisane. I jak prawdziwie... smile
[right][snapback]23153[/snapback][/right]


Przesadzasz. Ja tylko uczciwie chcę wyrażać swoją świadomość nad którą ciągle pracuję, choć w kwestii religii,w tym chrześcijańskiej zrobiłem wiele- nie poprzestając na zaufaniu innym.Drążyłem ten temat na różne możliwe sposoby: we wczesnej młodości było żarliwe praktykowanie,później niedowierzanie odkrywanym faktom i nieznanej wczesniej wiedzy,a potem załamanie połączone z paniką braku oparcia .
Wreszcie postanowiłem oczyścić się i uczciwie rozstrzygnąć: -rozumem , ale w łączności z tkwiącym we mnie moim Aniołem.
Wyszło mi, że muszę jeszcze raz  gruntownie przestudiować pisma święte,inną literaturę-religijną i świecką,dotrzeć i fizycznie dotknąć miejsc pobytu Chrystusa,sondować podparcie poglądów osób b.wierzacych:świeckich i duchownych(na różnych poziomach wykształcenia),wyznawców innych kosciołów chrześcijańskich ,wierzących inaczej.
Zrobiłem to wszystko.Ostatnim był Hierarcha-jeden z biskupów Kościoła z którym modliłem się i płakałem.Otrzymałem jedyną radę:"synu czytaj ciągle Biblię w niej znajdziesz własną odpowiedź" No więc jeszcze czytałem, ale coraz to znajdując niedorzeczności i w zestawianiu z innymi znanymi faktami pokrętne manipulacje.
Trwało to około 10 lat.Cały czas nasłuchiwałem mego Ducha-Anioła,aby nie
popaść w jakieś rozdwojenie Jaźni. To nie było łatwe-uwierz mi.
Dziś ciągle jestem otwarty na nowe doswiadczenia,ale osiągnąłem już spokój.
Wiem że kroczę po zorganizowanej drodze,gdzie moje wewnętrzne życie duchowe ma bardziej racjonalną podstawę, nie opartą na oszustwach,a zycie fizyczne odyskało swego przewodnika i doradcę .
Rumianku-kwiatuszku,święta naiwności - już Cię kocham.

Thumbs up Thumbs down

53

Odp: Co to jest wiara dla was ?

[SIZE=1][SIZE=1][SIZE=1]

Feniks,Oct 20 2005, 03:57 PM napisał/a:

Jestem gruboskórna


Piszesz że w świecie umysłu- ducha są nasze emocje.

Piszesz o instynktach

Piszesz o instynktach a ja zastanawiam się jakie instynkty masz na myśli
zdobywania pożywienia?
samozachowawczy?
przedłużenia gatunku?



Jesli nie możemy przełożyć wiedzy i doświadczenia i poznania z tej płaszczyzny na tą- to zarówno to co Ty jak to co ja napisalismy- to nic innego jak bełkot.
Bo ta druga strona wymyka się nie tylko poznaniu ale możliwości opisania- ubrania w język.
W takim razie cała dyskusja nie ma sensu.
[right][snapback]23159[/snapback][/right]


Pewnie z rozkoszą znaleźlibysmy wspólnie czułe miejsca na twym ciele.
Jestem pewien ,że kokietujesz.
Odnośnie nazewnictwa,okresleń i w ogóle SŁÓW:-jest nieporozumienie polegajace na tym , ze uzywam tych znanych - >zamiast<  t.j nie mając innych.Słowa znane
wiążą się jakoś z ich wyobrażeniami i tu tkwi pułapka.Nie próbuję tworzyć nowego języka,który oddawałby treści Niewyobrażalnego.
N.b było dla mnie odkryciem,że SŁOWO jako takie jest paskudnym narzędziem,które b.często jest przyczyną zła. Mistrzami manipulacji słowem
byli-są Żydzi(por.KOD BIBLII),których szanuję za Mojżesza i jego 10 przykazań.
Jak więc rozumieć słowa:"..a Bogiem było SŁOWO.."we wstępie Ew.św.Jana?
Rozmaitość interpretacyjna takich samych słów czyni je niewiarygodnymi,a mimo to -rozmawiamy.
WŚwiecie Ducha nie ma słów-jest komunikacja werbalna,automatyczna.
Rozróżniam dwa Światy,aby uświadomić sobie i zarazić innych,ze ONE są,
ale oczywiscie że się przenikają będąc w nas symbiotycznie do chwili naszej śmierci fizycznej.,gdy ciało ginie , a promyk naszego Boga wraca do Niego.
Nauka o psychice dokonała różnych klasyfikacji formalnych. Ja uzyłem słowa "instynkt" w znaczeniu: przeczucie,prekognicja , które to znaczenie nie występuje w kategoriach wymienionych przez Ciebie .
Feniksie-złoty ptaku odródź się po raz kolejny -będzie nam bliżej do siebie.
W miarę jak będziemy się poznawać, może mój bełkot będzie bardziej zrozumiały-liczę na to.Obym się nie mylił.
Odnosnie przekładania się naszej wiedzy i doswiadczeń jest dokładnie tak jak myślisz .Budowanie i rozwój naszej świadomości jest wg mnie sensem naszego jestestwa,które w nas i za naszym nieswiadomym pośrednictwem transformuje się
do Globalnego Świata Ducha.
Dziękuję Ci za Twój post,bo już mnie ubogacił uświadamiając mi ,że mogę być postrzegany jak świr,choć przecież nie miałaś takiego zamiaru.
Spójrz-patrzę Ci w oczy...Jest OK...
Odnosnie sensu proponowanej dyskusji,to uczciwa rozmowa zawsze jest mi doswiadczeniem. Czy myślisz inaczej?

Thumbs up Thumbs down

54

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Dyskusja jest nie tylko doświadczeniem ale i przyjemnością.
Proponuję zatem układ- obydwoje złazimy zpiedestału i zaczynamy mówić jak ludzie.
Nie poklepuj mnie proszę po głowie bo bardzo tego nie lubię. I wbrew pozorom tez znam erystyczne sztuczki i manipulacje.

Teraz do rzeczy.
Słowa- niebezpieczne narzędzie
A czym bylibyśmy gdybyśmy nie poznali nie opanowali języka?
Ludźmi? Nie sądzę.
Czym jest Logos?
Czy aby nie Bogiem?
To co zostało nienazwane nie może zaistnieć w "rzeczywistości".
Jesli w tym co nazywasz światem ducha nie ma słów- to nie ma też człowieka. Nie ma jego umysłu. O duszy się nie będę wypowiadac bo chyba jej nie mam.

I jeszcze jedno.
Co to jest świadomość?

55

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Bog(u)dan(y),Oct 20 2005, 02:58 PM napisał/a:

BRASZKO-twój DUSZEK i jego produkcja są śliczne- ale to kategoria estetyczna, która ze ŚWIATA DUCHA promieniuje w twej poezji.
"...Mój Bóg nade mna ciagle stoi jak cień..." - dokładnie tak, ale nie myl GO z twarzami nadawanymi MU przez wszystkie znane religie.
Mam propozycję dla wszystkich, którzy próbują swoje życie duchowe objaśniać argumentami ze SWIATA MATERIALNEGO - w tym tkwią Wasze nieporozumienia.
Uznajmy,że istnieją dwa światy:ŚWIAT MATERIALNY i ŚWIAT DUCHOWY.
Oba są w nas i pozostają w symbiotycznej quasirównowadze charakterystycznej dla Wszechświata rozumianego szerzej niz materialny.
right]


to nie Braszkowa poezja tylko stara oazowa piosnka
skad pewność, że braszkowy "Bog" nie jest Bogiem - reprezentantem wszystkich religii

i skąd zalozenie ze braszkowa boska parabola musi być alegorią jakiejś konkretnej rzeczy rzeczy?
Dlaczego Braszka nie może definiować na swoj  sposob Boga, skoro wlaśnie ten sposob przynosi Braszce spokój?


Braszka

56

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Rumianku-kwiatuszku,święta naiwności - już Cię kocham.


Szkoda tylko, że nie doceniasz sad
Moja wiara nie opiera się jedynie na zaufaniu. Przedstawiłeś swoją drogę, więc i ja w skrucie przedstawię swoją:
- praktykowanie od dzieciństwa bez udziełu intelektu
- wątpliwości i młodzieńczy bunt
- gwałtowne nawrócenie, doświadczenie obecności Boga, osobisty kontakt z Nim i zachwyt...
- długotrwała modlitwa o rozumienie... o mądrość, o której mówią księgi Starego Testamentu
- otrzymanie tego daru, niestety modlitwa się urwała i dar powoli wygasł, a może przestał mi wystarczać...
- czytałam Pismo Święte, rozmawiałam z duchownymi, brałam udział w dyskusyjnych grupach dla dorosłych... moja wiara opiera się na wiedzy nie tylko na tradycji, nie jestem pozbawiona świadomości i własnego poszukiwania prawdy.
- potem przyszed kryzys... zmana stylu życia, wyścig z czasem, na Boga przestało go wystarczać... ciągłe wyrzuty sumienia z tego powodu i poczucie zmęczenia tym wszystkim...
- teraz sie z tego wygrzebuję, walczę sama ze sobą o to by nie patrzeć na świat zbyt pragmatycznie, ubóstwiam Koheleta... Pamiętaj wszystko to marność&#33;

Thumbs up Thumbs down

57

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Braszka,Oct 24 2005, 08:46 AM napisał/a:

?
Dlaczego Braszka nie może definiować na swoj&nbsp; sposob Boga, skoro wlaśnie ten sposob przynosi Braszce spokój?
Braszka
[right][snapback]23338[/snapback][/right]


Braszko-ja nie wyważam Twego Boga , jedynie przedstawiam swoją świadomość ,która nie zawiera już kłamliwych obrazów w różnych religiach podpieranych dokumentami , relikwiami itp. Uważam , że nie mogę wierzyć w coś co ewidentnie kłóci się z osiągnięciami nauki w tak podstawowych sprawach jak np. dzieło stworzenia , czy w obliczu celowych rozmaitych manipulacji jakie miały i mają miejsce przy formułowaniu doktryn religijnych.
Nie mam też zamiaru wchodzić w rolę wojownika z istniejącymi religiami , jednak ukazuję
swoją świadomość , by poddać ją próbie i być może pomóc w wyzwoleniu z udręki duchowej tym , którzy trwają w wewnętrznym konflikcie nie mogąc pogodzić swej postawy religijnej
z  wiedzą niezbitą .
Ja przesunąłem swą granicę wiary poza obszar rzeczy już oczywistych i Tam w Świecie Ducha (nie tego ze skrzydełkami) znalazlem Tę Boską Doskonałość , która jest mi Guru .
Pokornie uznaję swoja niewiedzę w kwestiach dotyczących organizacji Świata Duchowego, bo też Tam wiedza nie jest potrzebna .
Dla uprawiania swego rozwoju duchowego nie jest ważne jakie są podparcia i motywy &#8211; niech każdy ma takie jakie są mu najlepsze &#8211; są jednak ludzie którzy dochodzą do ściany.
To głównie im powiedziałem o sobie . Najważniejszy jest jednak Rozwój Duchowy każdego z nas ,wszystko jedno jakimi ścieżkami , bo Rozwój jest cechą Obu Światów .
Muszę tu dodać że chodzi mi o to , aby kroczyć ku DOSKONAŁOŚCI DOBRA

Thumbs up Thumbs down

58

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Rumianek,Oct 24 2005, 07:31 PM napisał/a:

Szkoda tylko, że nie doceniasz sad

- teraz sie z tego wygrzebuję, walczę sama ze sobą o to by nie patrzeć na świat zbyt pragmatycznie, ubóstwiam Koheleta... Pamiętaj wszystko to marność&#33;
[right][snapback]23373[/snapback][/right]


W żadnym stopniu nie chciałem Cię urazić . Jestem pewien , że Coś co nazywamy Bogiem , jeżeli jest to tylko jedno i To samo , mimo , że różni ludzie przypisują Mu różne twarze .
W mojej świadomości jednak nie ma już Boga osobowego( z brodą i sterującego zdarzeniami w Świecie Materialnym)
Mój Bóg jest w Świecie Duchowym , lecz nawet nie próbuję nadawać Mu wyobrażalnych cech poza jedną - To moc DOBRA .
We mnie jest Jego cząstka , która mnie prowadzi i pozwala mi odwoływać się do NIEGO w chwilach trudnych i sukcesach .
Jeszcze taka refleksja.
W którymś momencie ,w życiu , człowiek dochodzi do wniosku , że wszystko co zostało napisane lub dokonane , ma jedynie sens poznawczy . Jesteśmy jednak osobniczo indywidualni i to w nas samych muszą być dokonywane odpowiedzialnie wybory własnej postawy nie tylko w stosunku do otoczenia . Oczywiście , czasem jest to wybór wynikający z zaufania do tego czy innego człowieka . Moje doświadczenie wskazuje na potrzebę umiarkowanego zaufania i raczej wzięcie odpowiedzialności na siebie ,po zrobieniu maksymalnie wszystkiego co możliwe , aby ten wybór był podparty . Tak rozstrzygam swoje wybory i uważam , że to jest uczciwe . 
Dziękuję za szczerosć , będziemy się rozumieć chyba w innych sprawach też.

Thumbs up Thumbs down

59

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Feniks,Oct 21 2005, 04:27 PM napisał/a:

Dyskusja jest nie tylko doświadczeniem ale i przyjemnością.
Proponuję zatem układ- obydwoje złazimy zpiedestału i zaczynamy mówić jak ludzie.

Co to jest świadomość?
[right][snapback]23217[/snapback][/right]


Koziorożec,czy Skorpion? ...Albo....
Ale mrozisz &#33; i chyba nie tylko mnie . Szybko też szufladkujesz ludzi &#8211; a fe&#33;
Zamiast udeptanej gleby proponuje Ci jednak ludzką rozmowę na spacerze wśród kolorowych liści grających swą melodię lub na ławce w tym parku . Patrzmy sobie w twarz nie ubierając się w kostiumy , bo nie o teatr mi chodzi .
Pisząc o swej nieufności do słowa , nie neguję jego znaczenia . Słowo potrafi zabić i rozkochać &#8211; jest więc narzędziem umysłu (nie Ducha) .
Myślę , że Twój racjonalizm nie daje się przebić Twemu Duchowi , który mógłby ujawnić swe zalety . (Proszę nie przyjmuj tego jak kazania).   Serce czasem płacze, innym razem walczy, ale potrzebuje również Miłości i jest ją w stanie oddawać - cudownie zmieniając rzeczywistość , która nas otacza .
Życie duchowe jest wartością , którą każdy wrażliwiec sobie ceni , często poświęcając wiele dla obrony tych wartości &#8211; nie jestem w tym jedyny. Jeżeli chcesz o tym rozmawiać -  zapraszam .
Pytasz mnie , tak rozumiem , o moją definicję świadomości , bo ujęcia naukowe są Ci pewnie lepiej znane ode mnie .
Zacznę jednak od Nadświadomości , którą ja uznaję , a w nauce próżno jej szukać . To moje Wyższe Ja &#8211; mój Anioł , który jest mi towarzyszem i Boskim łącznikiem . Medytując staram się nawiązać bezpośredni kontakt z NIM. (Medytacja to moja modlitwa). Zdarza mi się wtedy uzyskać wskazówkę , lub niebawem jest mi podsunięte rozwiązanie lub zdarzenie , które postrzegam jako nieprzypadkowe . Intuicyjnie korzystam z tego . Oczywiście odwołuję się do takiej praktyki głównie w sprawach duchowych , ale też , gdy mam podjąć jakąś ważną decyzję dla której nie wystarcza moja wiedza i doświadczenie .
Moja Świadomość   , to
     - moje ziemskie Ja , które kształtuję na podstawie szeroko rozumianego poznania tzn. własnej wiedzy  i doświadczenia , oraz percepcji mego ducha , w dbałości o harmonizowanie wszystkiego co jest we mnie i otoczeniu ,
      - budowla , którą ciągle powiększam w swym umyśle : dokładam nowe elementy i mechanizmy , dbając  by nie utracić wewnętrznej spójności konstrukcji , a usuwam te , które się zużyły lub były nietrafne
       - celowe i przytomne( z otwarciem na &#8222;nowe&#8221;), kroczenie po wybieranej przez siebie ścieżce życia , z bagażem wiedzy i doświadczeń w plecaku , bogactwem wrażeń zmysłowych i refleksji
Przy okazji : w mojej Podświadomości tkwią (tak uważam) doświadczenia , zbierane moją percepcją pozazmysłową (ale nie duchową) , które obiektywnie występują w mym otoczeniu , lecz nie są rejestrowane przez moje zmysły z racji ich ograniczeń zakresu czułości (psy mają lepszy węch , a koty &#8211; wzrok) . (Mam tu skojarzenie , że w tym sensie należałoby również przefiltrować osiągnięcia nauki , która często bada świat  tylko w zakresie czułości zmysłowej)

Thumbs up Thumbs down

60

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Bog(u)dan(y) chciałabym, żebyś wiedział, że dzięki Twoim postom, od jakiegoś czasu postanowiłam szukać rozumem. Trudne jak diabli. Odezwę się na pewno. Dziękuję.

Thumbs up Thumbs down

61

Odp: Co to jest wiara dla was ?

kuma,Oct 27 2005, 02:49 PM napisał/a:

Bog(u)dan(y) chciałabym, żebyś wiedział, że dzięki Twoim postom, od jakiegoś czasu postanowiłam szukać rozumem. Trudne jak diabli. Odezwę się na pewno. Dziękuję.
[right][snapback]23507[/snapback][/right]


Miło mi . Masz moją pomocną dłoń . Pozdrawiam .

Thumbs up Thumbs down

62

Odp: Co to jest wiara dla was ?

W mojej świadomości jednak nie ma już Boga osobowego( z brodą i sterującego zdarzeniami w Świecie Materialnym)
Mój Bóg jest w Świecie Duchowym , lecz nawet nie próbuję nadawać Mu wyobrażalnych cech poza jedną - To moc DOBRA .
We mnie jest Jego cząstka , która mnie prowadzi i pozwala mi odwoływać się do NIEGO w chwilach trudnych i sukcesach .

Niegdzie wTwoim opisie nie widzę żeby był on sprzeczny z Bogiem Osobowym. Osoba, nie musi mieć ciała, a tym bardziej brody wink Nie musi też wcale niczym sterować smile Osoba obecna w Świecie Duchowym - czemu nie? Jeśli DOBRO, to czemu nie MIŁOŚĆ, a WSZECHMOC to nic innego jak ABSOLUT smile Piszesz o cząstce Jego w sobie... a czymże innym jest dla katolika dusza ludzka ukształtowana na Boże podobieństwo, oraz obecność i działanie Ducha Świętego? Ejże smile Różnica jest chyba tylko jedna... Bóg Osobowy może kochać... a jakaś Boska Energia, może tyko istnieć sad

Thumbs up Thumbs down

63

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Rumianek,Nov 4 2005, 08:49 AM napisał/a:

Niegdzie wTwoim opisie nie widzę żeby był on sprzeczny z Bogiem Osobowym. Osoba, nie musi mieć ciała, a tym bardziej brody wink Nie musi też wcale niczym sterować smile Osoba obecna w Świecie Duchowym - czemu nie? Jeśli DOBRO, to czemu nie MIŁOŚĆ, a WSZECHMOC to nic innego jak ABSOLUT smile Piszesz o cząstce Jego w sobie... a czymże innym jest dla katolika dusza ludzka ukształtowana na Boże podobieństwo, oraz obecność i działanie Ducha Świętego? Ejże smile Różnica jest chyba tylko jedna... Bóg Osobowy może kochać... a jakaś Boska Energia, może tyko istnieć sad
[right][snapback]23747[/snapback][/right]


Witam.Czy zechciałabyś jednak zamiast rozciągać pojęcia i słowa , blizej okreslić swego Boga?Jesli to Ten znany z nauki religii, to jestesmy dosłownie stworzeni na obraz i podobieństwo Jego , czyli ma brodę i palcami steruje zdarzeniami na Ziemi i w Kosmosie . Przypomnę , że na Soborze Watykańskim II zalecono odejscie od swobodnej , a więc symbolicznej interpretacji Pisma św .
PS
1.Wolałbym wybrać tę stronę dla naszej dyskusji.Prowadzenie jej na kilku jest trochę niewygodne.
1.Ciągle nie umiem tych emotikonów&#33;

Thumbs up Thumbs down

64

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Współczuję jeśli takie były Twoje lekcje religii smile Podobieństwo między nami a Bogiem dotyczy niesmiertelności i umiełowania dobra, czy raczej tego, że dobro, którym jest Bóg jest jedynym źródłem prawdziwego zaspokojenia dla człowieka, a zło jest dla niego destrukcyjne. Podobieńswto to z pewnością nie dotyczy cielesności :-) Już kiedyś pisałam na forum coś a propos sterowania wydarzeniami, więc poprostu znajdę i zacytuję...

Kochani... Bóg nie ma kontroli nad wydarzeniami. Nie w takim sensie z jakiego drwisz Neko. Bóg wiedział od zawsze co się wydarzy. Dlaczego nic z tym nie zrobił. To on wie. Czasem nie jesteśmy w stanie dostrzec w tragedii dobra. Pewnie mnie wyśmiejecie, ale tak jest. Nawet tak jest z grzechem. Wielu ludzi bardzo zbliża się do Boga właśnie dlatego, że On wybaczył im straszny grzech. A gdyby tego grzechu nigdy nie popełnił? Nigdy by się nie nawrócił? Czy można zatem wysuwać wniosek, że Bóg chciał żeby on grzech popełnił? Ani tak, ani nie. Każdy sam wybiera swoją ścieżkę. Czy Bóg tego by "chciał" czy nie i tak postąpimy, tak jak zadecydujemy... a On i tak od zawsze wiedział jak zdecydujemy, ale on jest ponad przeszłością i przyszłością, więc w zaden sposób nie ogranicza to naszego wyboru. Tragedie się zdarzają. Są takie, że ludzie giną w straszny sposób, a ich bliscy tracą równowagę psychiczną. Dlaczego tak jest? Dlaczego koś ginie. To jest tajemnica Boga. On ma prawo odbierania życia, bo on je darował. Jednego jestem pewna - Bóg nieskończenie kocha każdego człowieka. Nigdy nie krzywdzi jego serca. Jest jedyną prawdziwą radością serca ludzkiego... Gdyby życie było łatwe i przyjemne w sensie fizycznych doznań... nie byłoby sprawdzianem dla duszy. Może o to chodzi. Bóg stworzył świat piękny, ale jednocześnie surowy. Obowiązuja tu twrde zasady i właśnie dlatego ziemskie życie jest sprawdzianem dla nas. Mamy toczyć walkę ciała i ducha... Bóg nie włada piorunami jak Zeus. Pioruny udarzają tak jak to wynika z praw fizyki, czy statystyki. Bóg stworzył te prawa i powiedział człowiekowi - posyłam Cię na ten świat. Masz określony czas życia, po którym wezwę Cie przed swoje oblicze. I to wszystko... Chociaż nie... nie wszystko, bo co prawda nie ingeruje w prawa, które stworzył raz na zawsze i nie nagina i ch do swoich upodobań, ale za to hojnie rozdaje pomoc w postaci duchowej. Wszystko to co wystarczy nam, by godnie przeżyć ten egzamin. Łaskę może otrzymać każdy i po to się ludzie modlą. O tę Łaskę. Wierzę, że gdybym mocno wierzyła, ufała i modliła się, otrzymałabym i taka łaskę, która pozwoliłaby mi pogodzić się ze śmiercia najbliższych. Tylko, że nie wiem czy tej mojej wiary by starczyło...

Thumbs up Thumbs down

65

Odp: Co to jest wiara dla was ?

(Rumianek)"Podobieńswto to z pewnością nie dotyczy cielesności


Rumianku skąd ta pewność? Bóg jest w Trzech Osobach. Poznaliśmy Chrystusa.

Mój Bóg to ON. Jest drogą. Połączył w sobie nasze dwie, sprzeczne ze sobą natury. Nie potrafię zbudować sobie obrazu innego Boga, którego mogłabym pokochać, tzn unicestwić się.

"Łaskę może otrzymać każdy" ale każdy też może ją stracić. Być może po to, żeby nie popaść w dwie skrajności: zarozumiałość lub nędzę. Ciągle jesteśmy na to narażeni. I niczego nie wiemy na pewno. Nie tak łatwo pozbyć się lęku, "bez łaski" uśmiercić się za życia.

Thumbs up Thumbs down

66

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Jak mi się wydaje,moje treści dotyczące istotnych rzeczy w religii  KK nie zatrzymały Twojej uwagi - sad,:(. Otwórzmy zatem inny wątek . Podstawą określonej postawy religijnej są własne doświadczenia , lub zawierzone informacje . (Celowo nie podejmuję licytacji z Tobą w tej materii .)
Podstawą nauczania religii jest Pismo św. W chrześcijaństwie Stary Testament jest materią w całości , lecz wybiórczo zapożyczoną (czyt. przystosowaną) z judaizmu . Nie jest uczciwe przejmować pracę obcej ideologii z jednoczesnym zamazywaniem prawdziwego autora kanonu moralności cywilizacyjnej jakim był Mojżesz ( 10 przykaząń) . W judaizmie nie ma tzw &#8222;Świętych&#8221; ,ale w chrześcijaństwie są ,więc wypada nazwać go pierwszym świętym . Mając świadomość ,że Jezus nauczał właśnie w oparciu o tamte teksty , trzeba sobie wyraźnie powiedzieć , że religia chrześcijańska jest pochodną starszej i wierniejszej tym tekstom oraz ich interpretacji &#8211; religii judaizmu . Jak wygląda twierdzenie chrześcijaństwa , że Jezus był MESJASZEM (coroczne czytanie Izajasza),w sytuacji gdy żydzi ciągle na Niego wyczekują ?
Co takiego uczynił konkretnie Jezus dla Świata wtedy i po śmierci ? Poczytaj dokładnie ewangelie i poszukaj jego słów i czynów &#8211; pewnie się zawiedziesz .
Ewangelie powstawały kilkadziesiąt lat po ukrzyżowaniu . Pisali je ludzie (z wyjątkiem Jana), którzy nie byli jego uczniami . Uświadom to sobie  -czy kilkadziesiąt lat ( nie godzin ani dni lecz po upływie kilku pokoleń) po jakimś zdarzeniu można przytoczyć dokładnie czyjeś słowa ? A przecież sednem nauki KK jest cytowanie tych słów &#33; Byłem na Patmos gdzie powstawała podobno ewangelia św.Jana . Ten stuletni starzec dyktując ją jakiemuś pisarzowi z pewnością nie robił tego wierszem , uwięziony , w obliczu cierpienia i bliskiej śmierci. Co ciekawe był on podobno jedynym uczniem , który zmarł naturalnie . Czytając tę ewangelię widać też , że jest ona inna od pozostałych w treści i formie . Czy jest prawdopodobne , że miała być ( w zamiarze &#8222; ojców kościoła&#8221;) jedyną , zaprowadzającą ład w sprzecznych wewnętrznie i między sobą innych ewangeliach? Znamienne jest w niej , że zaczyna się dopiero od wskazania przez Jana Chrzciciela , Jezusa jako Boskiego posłańca . Czy więc jest to moment  właściwego naznaczenia Go przez Boga? Sprawa cudownych narodzin o dziwo jest zupełnie lecz przecież nie przypadkiem pominięta . Wtedy zapewne podnoszenie tego &#8222;cudu&#8221; było skazane na jednoznaczną interpretację . Sam Kościół właściwie pośrednio się wtedy przy tym nie upierał , bo inaczej musiałby wywyższać i uznać pierwszeństwo takich narodzin Jana ,( opisane w ewangelii Łukasza) , no ale skoro jego ścięta głowa legła na talerzu Heroda bez nijakich reakcji boskich , łatwiej o tamtych narodzinach nie wspominać . 
Kościół katolicki skupił się na nauce św Pawła ,który za czasów Chrystusa był mało świadomym wyrostkiem (miał ok.15 lat gdy Jezusa ukrzyżowano) . Nie miał więc poza &#8222;widzeniem&#8221;, żadnych doświadczeń i osobistych relacji z Jezusem lub Bogiem . Był jednak zdolnym mówcą i siewcą znanej z opowiadań historii Jezusa . Czy na tym można oprzeć wiarygodność?
Inne kościoły chrześcijańskie skupiają się na PASJI i wokół tego wydarzenia koncentrują praktyki wiernych nie uznając Papieża i doktrynalnych przekrętów w KK. Czy wiesz , że wśród kościołów &#8222; pilnujacych&#8221; Grobu Chrystusa w Jerozolimie nie ma Katolików? Może to też Cię nie zdziwi i dalej będziesz nieprzemakalna . Rumianku- daj sygnał jak będziesz miała dość . Pozdrawiam Cię serdecznie , bo ludzka życzliwość stamtąd pochodzi i to nas łączy .:),:):) (Ha &#8211;już umiem.dzięki).

Thumbs up Thumbs down

67

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Nie jest uczciwe przejmować pracę obcej ideologii z jednoczesnym zamazywaniem prawdziwego autora kanonu moralności cywilizacyjnej jakim był Mojżesz ( 10 przykaząń)


Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale chyba nie chodzi Ci o to, że 10 przykazań nie obowiązuje w KK? KK nie umniejsza wcale roli Mojżesza. Uznaje go nie tyle za świętego, co za proroka :smile: I nie wiem czemu uważasz za nieuczciwe przejmowanie prac religii, która nie jest religią &#8222;inną&#8221; od naszej, tylko &#8222;religią matką&#8221;. KK nie wybiera sobie z tamtej religii co mu pasuje, tylko pewne rzeczy uważa za nieaktualne ze względów kulturowych, a niektóre Jezus zmienił swoim życiem, (czy wręcz wypełnił) ale on był Żydem i to Żydem wierzącym i praktykującym jeśli mogę się tak wyrazić, więc religia oparta na jego nauczaniu  siłą rzeczy  musi być zgodna z Judaizmem wink

Jak wygląda twierdzenie chrześcijaństwa , że Jezus był MESJASZEM (coroczne czytanie Izajasza),w sytuacji gdy żydzi ciągle na Niego wyczekują ?


Wygląda tak samo jak dziecko, które oczekiwało pod choinkę gry komputerowej, a dostało Biblię. Zydzi nie dojrzeli widocznie do tego by zrozumieć, że zbawienie dusz było tysiąc razy ważniejsze od wyzwolenia politycznego czy gospodarczego.

Co takiego uczynił konkretnie Jezus dla Świata wtedy i po śmierci ? Poczytaj dokładnie ewangelie i poszukaj jego słów i czynów &#8211; pewnie się zawiedziesz .


Czyżbyś nie wierzył, że poprzez Jego śmierć otrzymaliśmy wybaczenie grzechów???

Uświadom to sobie -czy kilkadziesiąt lat ( nie godzin ani dni lecz po upływie kilku pokoleń) po jakimś zdarzeniu można przytoczyć dokładnie czyjeś słowa ? A przecież sednem nauki KK jest cytowanie tych słów &#33;

Celowo pomijasz to czego nie da się naukowo udowodnić &#8211; czyli w tym przypadku udziału Ducha Świętego w tworzeniu tych tekstów.  Bardziej istotne jest to czy te słowa wiernie oddają przesłanie Boga do nas, niż to, czy faktycznie w takiej postaci były wypowiedziane.

...no ale skoro jego ścięta głowa legła na talerzu Heroda bez nijakich reakcji boskich , łatwiej o tamtych narodzinach nie wspominać .

Argumentacja poniżej pasa :sad: Śmierć przez ukrzyżowanie była w tamtych czasach chyba najbardziej haniebną i poniżającą. Czy to może być powodem do podważenia boskości Chrystusa?

Czy wiesz , że wśród kościołów &#8222; pilnujacych&#8221; Grobu Chrystusa w Jerozolimie nie ma Katolików? Może to też Cię nie zdziwi i dalej będziesz nieprzemakalna .

Nie rozumiem o czym to ma świadczyć, jeśli nie o tym, że KK wierzy naprawdę w zmartwychwstanie i nie ma czego tam pilnować wink

Ja mam mieć dość? HE HE HE
Pozdrawiam :smile:

Thumbs up Thumbs down

68

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Rumianek,Nov 12 2005, 12:27 PM napisał/a:

..., więc religia oparta na jego nauczaniu&nbsp; siłą rzeczy&nbsp; musi być zgodna z Judaizmem wink
...Zydzi nie dojrzeli widocznie do tego by zrozumieć, że zbawienie dusz było tysiąc razy ważniejsze od wyzwolenia politycznego czy gospodarczego.
Czyżbyś nie wierzył, że poprzez Jego śmierć otrzymaliśmy wybaczenie grzechów???
Celowo pomijasz to czego nie da się naukowo udowodnić &#8211; czyli w tym przypadku udziału Ducha Świętego w tworzeniu tych tekstów.
...: Śmierć przez ukrzyżowanie była w tamtych czasach chyba najbardziej haniebną i poniżającą. Czy to może być powodem do podważenia boskości Chrystusa?
Nie rozumiem o czym to ma świadczyć, jeśli nie o tym, że KK wierzy naprawdę w zmartwychwstanie i nie ma czego tam pilnować wink


[right][snapback]23941[/snapback][/right]


Witam:)Odbijam Ci promyk Słońca zza okna smile - masz go?")
1.W pierwszym akapicie pełna zgoda
2. We wczesnym chrześcijaństwie , a również przed i za czasów Jezusa , było wielu jemu podobnych interpretatorów Pisma . Żydzi mieli Go za takiego i wcale nie zmienili zdania do dzis .
3.Pojęcia grzechu , złego uczynku , winy itp są kategorią etyczno-moralną ludzkiej cywilizacji i choć zawierają się w różnych religiach to nie mogą zawłaszczane przez żadną (tak myślę).
- Nie wierzę (już), że Jezus odpuszcza grzechy wszystkim, którzy żałują i w Niego wierzą-to zbyt trywialne i nadto łaskawe uproszczenie . Kto wie czy jacyś przestępcy nie usprawiedliwiają się w ten sposób.
Ktoś trafnie okreslił  , że warunkiem "rozgrzeszenia"(rozumianego jako akt niereligijny) powinno być :
- pełne uświadomienie winy
- głęboki rzeczywisty żal
- przysięga nie popełnienia ponownego (recydywy)
- naprawa skutku i zadośćuczynienie
- pzyjęcie i poniesienie kary osobistej
Jestem za tak racjonalnym postępowaniem z winowajcą - bo jego wina dotyczy Świata Fizycznego i tu powinna być "rozgrzeszona"
4.Ponieważ Nie uznaję Ducha Św. jako osoby, uważam , że "natchnienie" jest rzeczywistą okolicznością pochodzącą od Boga (nieosobowego) - nie oznacza że pisane tresci np. Biblii były dyktowane , więc ich cytowanie jako świetych słów uważam za nadużycie .
5. Odnośnie boskosci Jezusa(moje zdanie znasz...?),to nieporozumienie- to co  napisałem ,dotyczyło Jana Chrzciciela .
6 .Miejsca Kultu a zwłaszcza osobistej obecności Chrystusa zasługują na ich szczególne traktowanie.Chyba grzeszysz . Ja pisząc o braku KK wsród najbliższych Temu miejscu , chciałem tylko podkreslić , że KK często przemawiajac w imieniu całego chrześcijaństwa , jest uzurpatorem , bo inne Kościoły Chrześcijańskie stoją z nim w podstawowej sprzeczności doktrynalnej .
PS.Jeszcze swieci.Masz go?:)

Thumbs up Thumbs down

69

Odp: Co to jest wiara dla was ?

2. We wczesnym chrześcijaństwie , a również przed i za czasów Jezusa , było wielu jemu podobnych interpretatorów Pisma . Żydzi mieli Go za takiego i wcale nie zmienili zdania do dzis .


Zgoda

3.Pojęcia grzechu , złego uczynku , winy itp są kategorią etyczno-moralną ludzkiej cywilizacji i choć zawierają się w różnych religiach to nie mogą zawłaszczane przez żadną (tak myślę).

A są? Wdeług mnie Chrystus odkupił wszystkie grzechy wszystkich ludzi, nie tylko w obrębie swoich wyznawców. Odkupienie to nie jest jednak bezwarunkowe... a warunki sam wymieniłeś smile ( PS: Spowiedź jest konieczna dla odpuszczenia grzechów tylko wobec tych, którzy wyznają religię w której jest ona praktykowana, lub tych, którzy mają taką możliwość.) Uważam, że wina nie jest tylko względem Świata, ale także względem Miłości, którą jest Bóg, zatem rozgrzeszenie powinno dotyczyć obu Światów smile

4.Ponieważ Nie uznaję Ducha Św. jako osoby, uważam , że "natchnienie" jest rzeczywistą okolicznością pochodzącą od Boga (nieosobowego) - nie oznacza że pisane tresci np. Biblii były dyktowane , więc ich cytowanie jako świetych słów uważam za nadużycie .

Wytłumacz mi co dla Ciebie znaczy: "rzeczywista okoliczność". Nie uważam, że te słowa były dyktowane. One są święte ze względu na Prawdę, którą głoszą nie ze wzgledu na formę, czy szczegóły ich treści.

5. Odnośnie boskosci Jezusa(moje zdanie znasz...?),to nieporozumienie- to co napisałem ,dotyczyło Jana Chrzciciela .

Wiem kogo dotyczylo. Chodziło mi o to, że podważasz cudowne narodziny Jana ( zresztą nie wiem co w nich widzisz cudownego) w oparciu o okoliczności jego śmierci. Tego nie rozumiem.

Ja pisząc o braku KK wsród najbliższych Temu miejscu , chciałem tylko podkreslić , że KK często przemawiajac w imieniu całego chrześcijaństwa , jest uzurpatorem , bo inne Kościoły Chrześcijańskie stoją z nim w podstawowej sprzeczności doktrynalnej .


Co innego obecność powodowana czcią, a co innego "pilnowanie" wink Wiesz z czym mi się kojarzy pilnowanie grobu... smile
Nie wiem niestety kiedyż to KK przemawia w imieniu całego chrześcijaństwa stojąc w tej wypowiedzi jednocześnie w sprzeczności z którym z kościołów chrześcijańskich. A jeśli treść tych wypowiedzi nie stoi w sprzeczności, to czemu miałby jakikolwiek kościół chrzescijański nie wypowiadać tego w imieniu wszystkich chrzescijan? Ja nie mam nic przeciwko temu. Wiesz jak wygląda modlitwa i życie w Taize? Ja tam byłam. To się nazywa chrześcijanstwo big_smile
Odbijam promyczki jak lusterko smile

Thumbs up Thumbs down

70

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Rumianek,Nov 16 2005, 04:34 PM napisał/a:


... Wdeług mnie Chrystus odkupił wszystkie grzechy wszystkich ludzi, nie tylko w obrębie swoich wyznawców.
...Wytłumacz mi co dla Ciebie znaczy: "rzeczywista okoliczność". .
... podważasz cudowne narodziny Jana ( zresztą nie wiem co w nich widzisz cudownego) w oparciu o okoliczności jego śmierci. Tego nie rozumiem.

...Nie wiem niestety kiedyż to KK przemawia w imieniu całego chrześcijaństwa stojąc w tej wypowiedzi jednocześnie w sprzeczności z którym z kościołów chrześcijańskich. A jeśli treść tych wypowiedzi nie stoi w sprzeczności, to czemu miałby jakikolwiek kościół chrzescijański nie wypowiadać tego w imieniu wszystkich chrzescijan? Ja nie mam nic przeciwko temu. Wiesz jak wygląda modlitwa i życie w Taize? Ja tam byłam. To się nazywa chrześcijanstwo big_smile

[right][snapback]24031[/snapback][/right]

&#8221;rzeczywista okolicznosć&#8221;-to coś obiektywnie istniejącego-mającego miejsce . Co zaś do PRAWDY , a nie prawdy , tu chyba się różnimy . Wskazujesz bowiem na treść materialną przypisując jej pochodzenie mistyczne (i tu mogłaby być  zgoda , jeśli pochodzenie ograniczyć do natchnienia właśnie) , ale przenosisz podobnie jak KK tę treść w różnych przywołaniach jako przynależność personalną i dosłowną  do PRAWDY (i w tym sensie uważam wszelkie takie interpretacje za nadużycie).

Rumianku spróbuję po kolei: w Ew.Łukasza, jeśli interpretować ją dosłownie ( a tylko tak proponuję) , zapisany jest ciąg zdarzeń dotyczących cudownych narodzin Jana i Jezusa .
Chronologicznie:
-strapiony niemocą i starością Zachariasz , który jest wysokim kapłanem świątyni doznaje objawienia się anioła Gabryjela (olśnienia &#8211; czyt. natchnienia rozwiązującego mu poważny w tym środowisku i w tym czasie problem). Jest mu przekazana wiadomość , że jego również niemocna i bardzo starsza żona Elżbieta jednak urodzi &#8211; z mocy Ducha św. Szok jest tak duży , że Zachariasz na długo zaniemówił (tak jest napisane) .                W następstwie tego zdarzenia istotnie Elżbieta cudownie rodzi Jana , który dobrze wykształcony w Piśmie przez Zachariasza szerzy nową naukę i chrzci osoby nawracane. Osoba Jezusa jako nauczyciela ,w tym czasie jeszcze nie pojawia się , choć niewykluczone , że Jezus przebywa blisko domu Zachariasza (w normalnych okolicznościach &#8211; to jego wuj, a Jan jest jego najbliższym kuzynem) .
-    W szóstym miesiącu od cudownego poczęcia Elżbiety , zjawia się u niej jej siostra Maria , która ma tez problem z poczęciem . Widząc brzemienną Elżbietę wysłuchuje jej opowieści  i pozostaje w jej domu przez najbliższe trzy miesiące, więc pewnie jest obecna przy narodzinach Jana. Jej pobyt w domu Zachariasza ...
-    Następnie też z mocy Ducha św.  Maria rodzi Jezusa . O cudowności obu poczęć przesądza udział Ducha św. , a nie fakt , że jedna jest staruszką , a druga dziewicą .
-    Jest znamienne , że Jan podejmuje nauczanie , gdy postać Jezusa nie występuje na scenie . Również po cudownych narodzinach obu nie ma śladu . Przecież gdyby obaj byli namaszczeni od urodzenia , wieść o tym musiałaby być co najmniej przez nich dwoje obwieszczana od początku . Tak nie jest . Dla mnie wyraźnie widać , że:                                                                                                  1. manipulatorzy Pismem nie uzgodnili między sobą kwestii , od którego momentu Jezus ma Boskie nadanie : czy jest nim moment narodzin , czy moment chrztu Janowego ? .
         2.Jeśli moment narodzin , to wszyscy chrześcijanie męskiej płci z pewnością wzorem Jezusa powinni być obrzezani&#33;&#33;&#33;
         3. Cud narodzin obu jest wymyślony przez Zachariasza , który uzbrojony w wiedzę kapłana wykorzystał ten dzień w świątyni , a także pokrewieństwo Elżbiety i Marii , oraz długa obecność Marii w ich domu, by podczepić swą ideę do Izajasza i rozwiązać także swój problem . (Zapewne wiesz , że inne kościoły chrześcijańskie w tym prawosławie nie uznają tego dogmatu . No i jak tu powierzyć swą intymność jaką jest najświętsze dla mnie Umocowanie do takiej zmanipulowanej historii ? Ta i inne podobne , a jest ich wiele , nie pozwalają mi nie tylko być w KK, ale również być chrześcijaninem .)
- Postawiłbym też tezę , że Ewangelia Janowa , napisana spójnie i bardzo starannie oraz jako ostatnia , miała być jedyną w nie ustanowionym wcześniej kanonie Pisma . W tej ewangelii nie ma cudu narodzenia , a zaczyna się chrztem Jezusa ( tu  UWAGA:Jan Chrzciciel wypiera się wcześniejszej znajomości z Jezusem (sic&#33;)). To pewnie też dlatego Jan Apostoł , a nie Paweł czy Piotr jest ojcem kościoła prawosławnego . Czy taka różnica w podstawach doktryny wiary między KK i Prawosławiem może dawać szanse połączenia tych kościołów? &#8211; to inny wątek .
Tak duże różnice w podstawowej doktrynie dotyczącej osoby Jezusa moim zdaniem powinny prowadzić do wyraźniejszego samookreślenia kościołów, a nie tkwienia we wspólnym worku . Umiem to sobie wytłumaczyć tylko tak , że żaden nie chce utracić więzi z Tradycją . Ale wiem to na pewno , że wykształconym ludziom na całym Świecie coraz bardziej przeszkadzają oczywiste niedorzeczności istniejących religii i ich niezgodność z osiągnięciami nauki i techniki , mikrobiologią i kosmologią . Ruch Taize jest przykładem takich poszukiwań . Uważam , że potrzebna jest religia NOWA , która będzie w zgodzie z nauką , a jednocześnie będzie środowiskiem naszej Duszy, naszego życia niematerialnego , które jest doświadczeniem miliardów ludzi . Ta przesłanka , podobnie jak we mnie , spowoduje wcześniej lub później NARODZINY NOWEJ RELIGII .
PS.Miło mi smile. Ale te zęby-uch. Jak to jest w klawiaturze?

Thumbs up Thumbs down

71

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Krótko tym razem odpowiem, bo jakis maluch siedzi mi na kolanach i przeszkadza... smile

O cudowności obu poczęć przesądza udział Ducha św. , a nie fakt , że jedna jest staruszką , a druga dziewicą .

To jest sedno. Dla mnie nie ważna jest prawda w sensie wiedzy o faktycznych fizycznie mających miejsce wydarzeniach i ich kolejności. Może tylko jedna z angeli wiernie to przedstawia, moe każda po trochu, może żadna... ale to nie jest istotne. Istotna jest PRAWDA, którą ja piszę wielką literą, bo to jest prawda w sensie prawdy o naturze duchowej, mistycznej człowieka i Boga... ona jest niemożliwa do poznania w sposób historyczny, czy fizyczny, ale ona nadaje sens mojemu życiu. Pismo ma przekazywać to, że Bóg wcielił się w zyczną postać człowieka, a czy począł si dziewicy, czy nie to już nie jest takie ważne... osobiście nie uważam, że tak było, ale wiem, że to było dla Boga możliwe i tylko o to chodzi... żeby powiedziec światu, że Bóg to zrobił z miłości do człowieka i był Bogiem zawsze, ani od narodzin, ani od chrztu... a co do obrzezania to już zupełnie nie rozumiem twojej tezy wink

I nie rozumiem po co Ci jakaś NOWA religia skoro moja obecna w pełni zaspokaja wszystkie te wymagania, które jej postawiłeś.

Thumbs up Thumbs down

72

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Rumianek,Nov 23 2005, 04:12 PM napisał/a:

... Pismo ma przekazywać to, że Bóg wcielił się w zyczną postać człowieka, a czy począł si dziewicy, czy nie to już nie jest takie ważne... osobiście nie uważam, że tak było, ale wiem, że to było dla Boga możliwe i tylko o to chodzi... żeby powiedziec światu, że Bóg to zrobił z miłości do człowieka i był Bogiem zawsze, ani od narodzin, ani od chrztu... a co do obrzezania to już zupełnie nie rozumiem twojej tezy wink

I nie rozumiem po co Ci jakaś NOWA religia skoro moja obecna w pełni zaspokaja wszystkie te wymagania, które jej postawiłeś.
[right][snapback]24219[/snapback][/right]


Rumianku- tym razem ja chyba Cię nie rozumiem . Bo jesli jesteś wyznawcą religii prezentowanej przez kosciół rzymsko katolicki a jednoczesnie:
-nie uznajesz dogmatów
-Pismo jest dla Ciebie przekazem Boga , ale dopuszczasz jego swobodną interpretację z pominięciem najwazniejszych szczegółów, to jest tak niekonsekwentne , że gotów jestem podejrzewać , że własnie wyznajesz jakiś nie znany mi szczep chrześcijaństwa .Sprawę wcielenia można załatwić znacznie prościej uznając , ze jestesmy wszyscy Jego cząstką (w swej duchowosci) - wtedy wszystkie te "cuda" i różne  watpliwe opowiastki sa nie istotne , ale to Już zręby NOWEJ RELIGII.
Co do obrzezania- (należy naśladować Jezusa?),to był taki wtręt , bo nie mogę zapomnieć sensacji jaką wywołał przewodnik wycieczki na której byłem w
Rzymie , który upierał się ,ze ciągle jeszcze posród relikwii ,przechowywany jest napletek Jezusa - bodaj w Bazylice na Lateranie .
JJJ -dlaCiebie i JJJJJ-dla dzidziusia

73

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Ten guest to ja-Bog(u)dan(y) przepraszam - zapomniałem że miałem wyresetowany Komputer. I jeszcze  J J J zamiast JJJ , eeeee&#33;

74

Odp: Co to jest wiara dla was ?

Nie o to chodzi, że nie uznaję dogmatów. Poprostu nie można narzucić obowiązku wiary w coś, bowiem wiara to dar, to łaska, a nie obowiązek wierzącego. Uwarzam, że Kościół Rzymskokatolicki wcale nie nakazuje mi w to wierzyć, raczej mówi mi, że najwybitniejsi i najbardziej autorytatywni ludzie tego kościoła poprzez rozwarzanie rozumem, modlitwę, kontemplację i objawienie doszli do wniosku, że tak musiało być. Ale faktycznie... nie musiało, aczkolwiek, dlaczego Bóg miałby wprowadzać w błąd szczerze proszące go o światło wiedzy serca i umysły... (ta moja wiara w tę szczerość hierarhii kościelnej to chyba najsłabszy punkt mojej argumentacji wink) Ja osobiście takiego objawienia nie doznałam, dlatego też nie mam tej wiary, a mój rozum także nie czuje się w mocy dochodzić do takich wniosków. Uważam sie za katoliczkę, ponieważ szczerze wierzę, że to wszystko co głoszą dogmaty MOGŁO być prawdą.  Absolunie nie jestem za dowolnościa interpretacji. Interpretacja musi być zgodna właśnie z tą PRAWDĄ jaką Bóg chciał nam przekazać poprzez Pismo Święte. Za nieistotne uważam szczegóły historyczne, czy biograficzne, które nie rzutują na ogólne przesłanie Pisma. Czy wcielenie nastąpiła rzeczywiście poprzez ciało jednego człowieka, czy jest to przenosnia literacka, odnosząca się do każdego człowieka...? Chyba obie koncepcje są równie prawdopodobne i obie mogą mieć ten sam sens i przesłanie. Tak, myślę, że mogło właśnie o to chodzić... o to, że Bóg utożsamił się z naszą cielesnością, z naszym fizycznym bólem i niedoskonałością... a zesłanie Ducha Świętego to nic innego jak obdarzenie nas pierwiastkiem boskim. Poprzez zrozumienie i jakby przyjęcie naszego cierpienia odkupił nas od grzechów... myślę, że to się całkiem zgadza z Pismem i nie jest w sprzeczności z wiarą katolicką smile Czy tradycyjna interpretacja, czy ta właśnie przedstawiona przeze mnie... dla mnie każda jest równie dobra i równie katolicka smile Co do napletka... heh... kretyni zdarzają się wszędzie wink

Thumbs up Thumbs down

75

Odp: Co to jest wiara dla was ?

[FONT=Arial][FONT=Arial][FONT=Arial]

Rumianek,Nov 27 2005, 09:39 PM napisał/a:


[right][snapback]24291[/snapback][/right]


Rumianku &#8211; witam Cię znów sympatycznie.JJ.
No cóż , chyba ja potrzebuję bardziej Prawdziwej konstrukcji dla oparcia swej wiary w Boga .
Nie dopuszczam , aby TEN FUNDAMENT był dziurawy , z lichego materiału i z mało spójnym lepiszczem . Zacytuję: nomen omen , &#8222;diabeł tkwi w szczegółach&#8221; i mnie te szczegóły już nie pozwalają być chrześcijaninem .
Oczywiście , że wiara w Boga jest czymś osobistym i nawet intymnym &#8211; wara każdemu ,kto chce mi w tym grzebać &#33;
Obiektywnie , jest jednak tu-na tym forum , miejsce na prezentacje swych  poglądów i postaw.
Zreasumuję swój już wcześniej chyba wyra żony pogląd: jeśli jest Bóg ( a ja wierzę że istnieje), to jest jeden jedyny i nie w 1, 2 ,3 czy 100 osobach , lecz w każdym z nas &#8211; póki żyjemy.
Pozdrawiam. smile:):)

Thumbs up Thumbs down