Temat: Sens

                    No ciekawy jestem kto co tu napisze
Temat wydaje się anachroniczny, pretensjonalny i aż wstyd go poruszać, ale co tam...

Życie sensu nie ma                   

Thumbs up Thumbs down

2

Odp: Sens

                   

Grzegorz napisał/a:

Życie sensu nie ma


Swije zdanie Grzegorzu  przedstawiłeś.
Ja odpowiem  równie krótko:

Zycie sens ma.                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

3

Odp: Sens

                    Co jest tym sensem ?                   

Thumbs up Thumbs down

4

Odp: Sens

                    Dla mnie BÓG.                   

Thumbs up Thumbs down

5

Odp: Sens

                    Zycie ma taki sens jaki mu nadasz
I nic ponad to                   

6

Odp: Sens

                    Sens życia według mnie to żyć tak aby być szczęśliwym człowiekiem cieszyć się z każdego nowego dnia , nigdy się nie poddawać walczyć o swoje miejsce na ziemi :mrgreen:
Dobra ja tu baju baju  a mój sens życia zakłada pętle na szyji i szuka odpowiedniej gałęzi  neutral
Sesns życia jest pojęciem abstrakcyjnym więc nie można go zdefiniować.
Podpowiem tylko
Że my sami wybieramy jaki jest nasz sens życia. :roll:                   

7

Odp: Sens

                    Więc dokładnie:życie ma taki sens jaki mu nadasz jaki nadasz taki ma!!!dla mnie życie ma sens bo mam dla kogo żyć mamwspaniałego synka i męża chociaż nie raz są złe chwile i mówie sobie "dlaczego?"nie ma sensu tak dalej żyć a jedna przychodzi mój syn mówi:MUSIA(czyli mamusia)i już wiem że życie ma sens i to większy niż nam sie wydaje MA,MA i jeszcze raz MA!!!                   

[b]Ten kto przestaje by

8

Odp: Sens

                    dla Braszki  - świadomość rozumu i świadomośc umysłu

jakokolwiek skomplikowanie to brzmi smile                   

9

Odp: Sens

                    Jakieś te odpowiedzi mało przekonnujące tzn. pisane bez wiary w to, co się napisało ( oprócz musi ) aż śmiem wątpić czy ich autorzy sami w nie wierzą czy mają przygotowaną formułkę co by nie było takie złe gdyby ta formułka była przeżyta- treści które zawiera głęboko wewnętrznie ukonstytuowane                   

Thumbs up Thumbs down

10

Odp: Sens

                    Grzegorzu
skąd ten cynizm

to chyba  nie jest dobra reakcja na cos, co jest Ci
niezrozumiałe ...                   

11

Odp: Sens

                   

Grzegorz napisał/a:

Jakieś te odpowiedzi mało przekonnujące


A nie przyszło Ci do głowy, ze skoro Ty nie rozwinąłeś tematu
to odpowiedzi będą równie lakoniczne?                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

12

Odp: Sens

                    Gdyby nie cynizm to by mnie tu nie było
Nie wiem czego nie zrozumiałem Braszko

Przyszło mi to do głowy wawo, ale miałem nadzieję na kogoś zakochanego w życiu, kto spowodowałby uśmiech mych ust na zmęczonej twarzy, uśmiech gdzie nikt nie znalazłby ani nuty cynizmu lecz zrozumienie, a raczej przypomnienie miłości do tego życia; do życia, które bezpowrotnie minęło; do tego, które przepływa mi w tej chwili przez palce; i do tego, które jeszcze przede mną- to takie proste a jednak musi pozostać marzeniem, nadal; może to i dobrze, bo niektóre rzeczy marzeniami muszą pozostać by nie stracić uroku, ale przecie nigdy nie wiadomo czy dana rzecz po zmaterializowaniu straci swoją magiczną moc jaką miała w marzeniu

"ale czymże człowiek żeby się skarżyć"...                   

Thumbs up Thumbs down

13

Odp: Sens

                    Mam ponad dwa razy więcej lat niż TY Grzegorzu  i  powiem Ci:
warto było żyć.

Nikt Cię nie będzie przekonywał do tego że życie jest piękne.
Że jego urok jest w ważnych sprawach i drobiazgach.
Ty sam musisz to odkryć.
Ty i nikt inny.

pozdrawiam
wawa                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

14

Odp: Sens

                    Ja mając ponad dwa razy mniej lat niż Ty wawo powiem Ci:
warto było żyć                   

Thumbs up Thumbs down

15

Odp: Sens

                   

Grzegorz napisał/a:

Ja mając ponad dwa razy mniej lat niż Ty wawo powiem Ci:
warto było żyć


Skoro mamy takie samo zdanie to żyjmy
tak jak umiemy najlepiej, najciekawiej.

Życzę Ci słonecznej interesującej niedzieli i  następnych
pasjonujących dni, bogatych w odkrywanie nowego.
wawa                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

16

Odp: Sens

                    www.senszycia.pl                   

http://mt.gre.pl

17

Odp: Sens

                   

Grzegorz napisał/a:

Gdyby nie cynizm to by mnie tu nie było
Nie wiem czego nie zrozumiałem Braszko

Przyszło mi to do głowy wawo, ale miałem nadzieję na kogoś zakochanego w życiu, kto spowodowałby uśmiech mych ust na zmęczonej twarzy, uśmiech gdzie nikt nie znalazłby ani nuty cynizmu lecz zrozumienie, a raczej przypomnienie miłości do tego życia; do życia, które bezpowrotnie minęło; do tego, które przepływa mi w tej chwili przez palce; i do tego, które jeszcze przede mną- to takie proste a jednak musi pozostać marzeniem, nadal; może to i dobrze, bo niektóre rzeczy marzeniami muszą pozostać by nie stracić uroku, ale przecie nigdy nie wiadomo czy dana rzecz po zmaterializowaniu straci swoją magiczną moc jaką miała w marzeniu
"ale czymże człowiek żeby się skarżyć"...


Świat wirtualny a świat rzeczywisty dlatego żaden piękny monolog w świecie wirtualnym nie wywoła uśmiechu na twarzy w świecie rzeczywistym                   

18

Odp: Sens

                   

Szuwi napisał/a:

żaden piękny monolog w świecie wirtualnym nie wywoła uśmiechu na twarzy w świecie rzeczywistym


U mnie wywołuje Szuwi!
Monolog  jest wirtualny ale ludzie są rzeczywiści.
I to jest dla mnie przyjemność płynąca z ekranu.                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

19

Odp: Sens

                    Wszyscy powinni odwiedzić stronę, którą proponuje Anonim !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!                   

Thumbs up Thumbs down

20

Odp: Sens

                    jak rozumiem, wywolala usmiech na twojej twarzy? ...
to dobrze...
bo zycie ma sens ... jesli mu na to pozwolimy

(kolejny banal, a jakze ... ale kto zaczyna szablonowo, czego poza szamblonami moze sie spodziewac? wink ) .....  :mrgreen:                   

Veni...! Vidi...! Winniczek...!
big_smile

Thumbs up Thumbs down

21

Odp: Sens

                    Przyjemność płynąca z ekranu .
Niestety ja takich przyjemności nie doświadczam. Wole przyjemności płynące z powietrza z jednego człowieka do drugiego. Nie zabardzo potrafie zaufać ludziom po drugiej stronie monitora. Wole stać z boku.
Pozdrawiam  big_smile                   

22

Odp: Sens

                    Dobra, dobra koniec żartów ( choć żart Aninoma był całkiem głupi i pomógł mi odnaleźć część utraconego sensu...) czas zająć się tym tematem na POWAŻNIE. Oczywiście sam temat nie miał tytułu, który zmuszałby postujących do udzielenia odpowiedzi na pytanie dręczące mnie i nurtujące od dawien dawna, który to tytuł powinien brzmieć raczej w ten sposób: jak forumki ( to chyba braszkowe określenie, które, jak wszystko co pisze jego autorka, bardzo lubię ) odczuwają i radzą sobie z bezsensem i absurdalnością swego istnienia ? Już forumki pisały, że mają dzieci, boga, czyli, że to, oraz wiele innych, to sposoby radzenia sobie z bezsensem, które to odpowiedzi mnie w pełni zadowalają ( choć uśmiechu mych ust nie powodują...[ha ha ha]), ale teraz przychodzi o wiele trudniejszy problem a mianowicie jak odczuwamy ten bezsens w ogóle i w chwilach kiedy dzieci i bóg go nam nie przesłaniają; ja mam utrudnione zadanie, bo nie mam dzieci ani boga i owe szczególne chwile świadomości jak i problem w ogóle przeżywam bardzo...właściwie to wystarczy: bardzo; a sposóbu w jaki to przeżywam można się domyślić po tym, co piszę w tym temacie, a raczej sposobu, w jaki to robię, co mnie samego, gdyby ktoś tak pisał, irytowało troszkę, więc rozumiem wszystkie aluzje.

[size=16][ Dodano: 2005-08-07, 22:20 ][/size]
Z tymi szblonami to jest pułapka, bo jeżeli widzę przykład takiego myślenia, to włączając do "dyskusji" swoje nieszablonowe pomysły wykazuję się indywidualizmem i mogę poszerzyć, temu kto chce, horyzonty, ale równie dobrze jeśli widzę banały to nie chce mi się wtrącać, bo i tak mnie nie zrozumieją.                   

Thumbs up Thumbs down

23

Odp: Sens

                    Czy bezsens istnienia to to samo co porazenie wlasna maloscia?
Jesli nie- to juz milkne bo besensu jako takiego nie odczuwam.
Wyparlam go skuteczne zamaskowalam setkami powinnosci obowiazkow i przypudrowalam blizne -jakos to bedzie-.

Malosc swoja jednak- jak najbardziej odczuwam.
Przeraza mnie.
Dobrym lekarstwem- niezawodnym lecz krotko dzialajacym sa trzy setki czystej wypite jedna po drugiej.
Zanim dzialanie lekarstwa mija pojawia sie setka spraw wymagajacych interwencji drobne problemy zycia codziennego ktore same sie nie zalatwia obowiazki powinnosci- leki egzystencjalne schodza na drugi plan.
A jesli nie schodza to powtarzam kuracje
Do skutku.
Metoda nie jest polecana jednostkom ze skonnosciami do uzaleznien.

Jesli nie mam dobroczynnego C2H5OH pod reka czytam poezje
Mi pomaga.                   

24

Odp: Sens

                   

Grzegorz napisał/a:

Z tymi szblonami to jest pułapka, bo jeżeli widzę przykład takiego myślenia, to włączając do "dyskusji" swoje nieszablonowe pomysły wykazuję się indywidualizmem i mogę poszerzyć, temu kto chce, horyzonty, ale równie dobrze jeśli widzę banały to nie chce mi się wtrącać, bo i tak mnie nie zrozumieją

i o te banały Braszce szło pisząc o niezrozumieniu
bo widzisz Grzegorzu  - do ogólnej definicji sensu życia Braszka dochodzi  przez szereg juz lat
być może ujeła ją zbyt ogólnie co w Tobie wywołało uśmiech politowania
"tylko to"  - nie Grzegorzu nie tylko to  - a : aż to
Czy kocha Braszka życie ? nigdy sie nad tym nie zastanawiała
dano jej pewien odcinek i chce najlepiej go wykorzystać
świadmość umysłu świadomośc rozumu poznanie siebie i innych poznanie mechanizmów
znajdowanie kluczy otwierających poszczegolne stopnie wiedzy, nie tylko tej rozumnej ale i duchowej
to jest sensem Braszkowego zycia


Braszka

p.s forumki  - nie sa Braszkowym okresleniem
smile                   

25

Odp: Sens

                   

Dobra, dobra koniec żartów ( choć żart Aninoma był całkiem głupi i pomógł mi odnaleźć część utraconego sensu...) czas zająć się tym tematem na POWAŻNIE.


Ale przeciez to nie byl zart. Prawda jest taka ze wszystko jest bardziej banalne niz sie wydaje, a niektorzy niepotrzebnie proboja sie doszukiwac jakiegos drugiego dna, wala filozoficzne wywody na ten temat i do niczego nie dochodza. Dla mnie ten temat jest bez sensu. Rownie dobrze mozna by rozmawiac o prawdopodobienstwie istnienia cywilizacji pozaziemskiej i operowalibysmy tak samo mocnymi argumentami jak tymi na poparcie tezy, ze zycie ma sens.                   

http://mt.gre.pl