1

Temat: Satanizm

                    Właśnie. Satanizm.
Pojęcie które u wiekszości ludzi budzi jednoznacznie negatywne skojarzenia, odpycha, wzbudza lek i niepokój.
Kojarzy się z mordowanymi kotami, odwróconymi krzyżami i krwią dziewic.
Myślenie stereotypami i brak wiedzy o o podstawowych faktach dotyczących zagadnienia o którym się mowi sprawia że wiekszość społeczeństwa nie ma o stataniźmie zielonego pojecia.
Pare ładnych lat temu, w okresie burzy i naporu byłam satanistką.
Nie znaczy to że demolowałam cmentarze. Nie malowałam też krwią żadnych pentagramów (swoją droga pentagram to symbol szczęścia i spełnienia) na ścianach plebanii.
Po prostu reprezentowałam okreslony światopogląd.
Na szczęście starczyło mi IQ aby szybko się zorientować że ideologia La Vey'a jest niczym innym jak stworzoną na potrzeby ludzi zachodu sieczką intelektualną, hamburgerem opakowanym w pazłotke mistyki i metafizyki.
Cóż więc mi zostało- satanizm racjonalny.
UWAGA Nie modliłam się do Szatana ( z resztą nie słyszałam aby ktokolwiek się modlił) nie wpychałam niewinnych staruszek pod samochody, nie donosiłam na sąsiadów, nie mordowałam nowo narodzonych dzieci.
W sataniźmie racjonalnym osoba Szatana jest symbolem- symbolem życia doczesnego, symbolem woli, witalności, kształtowania świata na swój obraz i podobieństwo.
Jest symbolem "wolnej woli" (sformuowanie które bez cudzysłowu nic nie znaczy)
Symbolem samodoskonalenia się i samorealizacji.
Satanizm racjonalny bazuje na filozofii - zaszczytne miejsce zajmują tu poglądy Fryderyka Nietzschego. W maksymalnym skrócie- pan ten dzieli populację na licznych ludzi (baranów) i nielicznych nadludzi ("pasterzy")
Satanista chce osiągnać poziom rozwoju własciwy dla nadczłowieka chce wyrwać się z tłumu, z jego stereotypowych przekonań i głupoty. Satanista dąży do rozwoju siebie, swojej wolnosci, swojego szczęścia.
Satanizm właściwie nie jest religią- jest systemem filozoficznym.
I każdy kto traktuje go poważnie raczej nie będzie gwałcił palił i rabował.

Trochę czasu minęło, trochę wydoroślałam. Czy odeszłam od tego systemu całkowicie- nie. Żeby było jeszcze zabawniej- przez cale moje życie gdy ktoś pytał mnie o wiarę odpowiadałam że jestem chrzescijanką (bron Boże nie katoliczką proszę nie mylić). Nie wydaje mi sie aby moja wiara i moje przekonania kiedykolwiek stały w jawnej sprzeczności. W chrześcijaństwie przeciez celem zycia człowieka na ziemi jest nieustający rozwój (jedyna róznica między satanizmem a chrzescijaństwem to środkie owego rozwoju).
Wiele elementów tego systemu zachowałam i zinternalizowałam. Inne odrzuciałam jeszcze innymi zredukowałam dysonans poznawczy.
Każda ideologia przyjęta zaślepia na elementy innej.
Wole pozostać niesformalizowana.
Czy żałuję- ani godziny nie żaluję. Dowiedziałam sie wiele nauczyłam się wiele.
Czy to coś zlego- nie- pozwoliło mi sie rozwinąć, otworzyć, poznać, doznać.
A przeciez o to chodzi.                   

2

Odp: Satanizm

                    Nie ma czegoś takiego jak system filozoficzny: satanizm. Satanizm jest religią, wyznaniem. Nie systemem filozoficznym.

Zobaczcie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Satanizm                   

Thumbs up Thumbs down

3

Odp: Satanizm

                    Moniko cały czas pisałam o satanixmie racjonalnym. W artykule do ktorego link podałaś nie ma o nim ani słowa.

Ja ze swojej strony polecic mogę
Racjonalista
jeszcze coś z zasobów Racjonalisty
strona satanistyczna- jesli swiatopoglad ten kogoś obraża lepiej niech nie wchodzi                   

4

Odp: Satanizm

                    chyba kazdy nasto czy dwudziestoletni szuka odpowiedzi
taki mldzienczy protest song przeciwko rzeczywistosci
Braszka rozumie
sama poszukiwala
i do dzisiaj jest jej bliski Kierkegaard i jego postrzeganie Boga
i religii choc Absolut nie budzi jej trwogi
rozroznienie pomiedzy religia i wiara pozostalo
bo Braszcze trudno bylo bylo odnalezc odpowiedz na pytanie
ktora z religii jest blizej
Nie ma dla Braszki okreslenia "blizej"
jest ralacja pomiedzy jednostka a Bogiem
Jakies 5 lat temu Braszka natrafila na taki tekst
"Bog stworzyl rozne religie przystosowane do roznych aspiracji wszystkie doktryny sa jedynie wieloscia sciezek ale zadna z nich i zaden sposob nie jest samym Bogiem naprawde mozna osiagnac Boga jesli sie wiernie kroczy ktarakolwiek z tych sciezek z eplnym posiweceniem calego serca  (...) Ludzie okazuja ignorancje gdy mowia moja religia jest jedyna moja religia jest najlepsza kiedy serc jest oswiecone przez prawdziwe poznanie wie ono ze ponad wszystkimi wojnami religijnymi panuje jedna niepodzielna wieczna szczesliwosc"

i to jest piekne a powiedzial to swiety maz Ramakriszna
to nie znaczy ze Braszka nawrocila sie na hinduzim  :wink:                   

5

Odp: Satanizm

                    Zgadzam sie z powyzszym. Osobiscie nie jestem wyznawca zadnej konkretnej religii - wiara mi wystarcza :]                   

http://mt.gre.pl

6

Odp: Satanizm

                    Satanizm można różnie interpretować dla jednych to jest system filozoficzny dla innych religią.Satanizm jest wierzeniem w nature czyli poznawania świata liczą się tu tylko doznania cielesne rzadziej duchowe.Satanizm nawołuje do porzucenia stareotypów i zabobonów satanizm nawołuje do myślenia. Ludzie którzy zabijają koty demolują cmentarze odprawiają tam czarne mszy(niby) są to pseudosataniści (nie mylić z satanizmem)
Jedyną rzecz jąką przyjąłem od tej filozofi jest strzeżenie się "Psychicznych Wampirów".
Ja tam wole i tak Ateizm Racjonalny                   

7

Odp: Satanizm

                    Szuwi w staniźmie liczą się nie tylko doznania fizyczne.
Tak na prawdę liczy się tylko to co TY uznasz za ważne.
Jeśli zechcesz aby najwazniejsza była cielesność- taka się ona stanie- dla Ciebie.
Satanizm daje jednostce wolność absolutną- z zastrzeżeniem że to jak ją wykorzystamy i co z niej uczynimy to nasz prywatny biznes i nasze prywatne konsekwencje.
Satanizm uczy (paradoksalnie) odpowiedzialności.

Piszesz o ateiźmie racjonalnym- nie strczyło mi nigdy heroizmu aby pozwolić sobie na ateizm.
Poza tym myślę sobie że wiara (niezależnie jaka) to wartość.
Brak wiary- brak wartości.
Dlatego trzymam się tej wiary kurczowo. A wierzyć nauczył mnie statanizm własnie- trochę mistycznie to zabrzmi i proszę nie traktowac tego dosłownie- panicznie bałam się Absolutu i bałam się człowieka jako jego manifestacji zwróciłam się do Niosącego Światło, pokazał mi niebo, pokazał mi coś co nazywane jest piekłem zrozumiałam że wcale nie tego pragnę, pokazał mi czlowieka- i trochę zbliżyłam się do tego pojęcia, zrozumiałam jak stać się nim naprawdę.                   

8

Odp: Satanizm

                    Ja z waszych wypowiedzi wyciągam wniosek, że satanizm to się równa skrajny egoizm. Czy nie mam racji? Nawet jeśli żywisz uczucie do drugiego i robisz coś dla niego, to tak naprawdę robisz to tylko dla własnego lepszego samopoczucia? Dla własnej samorealizacji pojmowanego przez Ciebie człowieczeństwa?                   

Thumbs up Thumbs down

9

Odp: Satanizm

                    Masz rację Rumianku- satanizm to świadomy egoizm.
A może raczej egoizm uświadomiony- zachowania egoistyczne są wrosle w ludzką naturę pierwotne i konieczne do przetrwania. W toku rozwoju pojawia się altruizm potem miłość- ale chyba zasadne jest pytanie czy nie są to odbicia lustrzane jednego i tego samego motywu- egoizmu.
Istnieje wiele wyjaśnień- teorie psychodynamiczne, socjobiologia, behawioryzm, pewne wnioski z badań porównawczych międzykulturowych, antropologia.
Wynika z nich że każde nasze działanie jest motywowane egoizmem. Nawet to które przez otoczenie uznawane jest za altruizm. To taka społeczna umowa. Oparta na zaufaniu.
Satanista nie odrzuca "motywacji wyższych". Chciałabym powiedzieć- wręcz przeciwnie- ale to mogłby okazac się tylko puste słowa.
Myślę że prawda zawarta jest gdzieś w krzywej rozkładu normalnego Gaussa.
Tak jak w każdej populacji.

Świadomość jakiegos faktu nie jest tożsama z odrzuceniem tego co z niego wynika. Życie byłoby niesłychanie ubogie bez Tych "wyższych uczuć i wyższych motywacji" a myślę że i człowiek nim żyjący nie mógłby być szczęśliwy.
Świadomość to tylko przyjęcie faktu. I zrozumienie jego implikacji.
A gra społeczna toczy się dalej.
Tyle że przy większym naszym udziele i z większą kontrolą.                   

10

Odp: Satanizm

                    Nie mogę się dopatrzeć w Twojej wypowiedzi, czy satanista, którego opisujesz, motywuje swoje postępowanie "wyższymi dążeniami" czy tylko je sobie uświadamia? I... uświadamia i je odczuwa i uważa za ważne, czy uświadamia, ale się nimi nie kieruje, czy poprostu stara się być od nich niezależny. Więc czym sie wreszcie kieruje?                   

Thumbs up Thumbs down

11

Odp: Satanizm

                    Najwyższym priorytetem jest samodoskonalenie.
Na drugim miejscu znajduje się samorealizacja.
Satanista szuka ścieżek które prowadzą go do szczęścia, dróg rozwoju. Poszukuje wiedzy i mądrości bo to te dwa czynniki pozwalają mu świadomie i odpowiedzialnie podejmowac wybory.
Ich hierarchia to już jednak jego prywatna sprawa.
Mi osobiscie trudno sobie wyobrazić człowieczeństwo (do którego przecież dążę- bo człowiekiem się nie jest człowiekiem się staje) bez uczuciowości wyższej. I nie spotkałam nikogo kto świadomie wykreśliłby ją ze swojego życia.                   

12

Odp: Satanizm

                    Ale z tego co piszesz wynika, że ja też jestem satanistką! :roll:
Dążenie do mądrości i samorealizacji, oraz do własnego szczęścia nie jest (moim zdaniem ) w sprzeczności z katolicyzmem. Jeśli się mylę to albo w tym, że jestem katoliczką, albo w tym, że dążę do samorealizacji i samodoskonalenia... ?                   

Thumbs up Thumbs down

13

Odp: Satanizm

                    smile
Rumianku
na tym właśnie polega wielośc scieżek do :
Boga /Absolutu/Prawdy/Rozumu/Czlowieczenstwa/ - wlaściwe wstawić inne dodac                   

14

Odp: Satanizm

                    Na tym to zaczy na czym? http://emoty.250free.com/emots/co.gif                   

Thumbs up Thumbs down

15

Odp: Satanizm

                   

Rumianek napisał/a:

Ale z tego co piszesz wynika, że ja też jestem satanistką!

Rumianku chyba to stwierdzenie jest trochę za daleko posuniete (ja za satanistkę się już nie uważam- żeby nie było że jestem stronnicza).
Satanizm zakłada pewna róznicę semantyczna między samorealizacją a samodoskonaleniem. Dla chrześcijaństwa- a zwłaszcza dla katolicyzmu- samorealizacja wartościowa jest wtedy i tylko wtedy gdy jest tożsama z samodoskonaleniem.
Katolicyzm odrzuca także stan "wolności absolutnej"- obliguje do przestrzegania pewnych heteronomicznych ("narzuconych") norm i zasad.
Dla satanisty etyka i moralność jest wyłacznie homonomiczna- autonomiczna- powstaje w drodze indywidualnego doświadczenia i rozwoju i dotyczy tylko jednostkowego przypadku.
Róznice można mnozyć.

Ale

Rumianek napisał/a:

Na tym to zaczy na czym?

(bezczelnie wchodząc Braszce w słowo, niepytana wtrącając swoje trzy grosze)
Wydaje mi się że cud polega na tym iż można wieloma drogami zbliżać się, dotykać, poznawać to co Nienazywalne.
I że często te drogi- pozornie tak rózne- okazują się do siebie zadziwiająco podobne.                   

16

Odp: Satanizm

                   

(bezczelnie wchodząc Braszce w słowo, niepytana wtrącając swoje trzy grosze)  
Wydaje mi się że cud polega na tym iż można wieloma drogami zbliżać się, dotykać, poznawać to co Nienazywalne.  
I że często te drogi- pozornie tak rózne- okazują się do siebie zadziwiająco podobne.


gwoli sprawiedliwosci to Braszka wlazła nieproszona pomiedzy wódke a zakąskę, co nie zmienia faktu, że nie będzie ubierać w kolejne słowa Twojego podsumowania smile

po prostu nic dodać nic ująć                   

17

Odp: Satanizm

                    Braszko, Ty zawsze jesteś proszona.                   

18

Odp: Satanizm

                   

Feniks napisał/a:


Ale

Rumianek napisał/a:

Na tym to zaczy na czym?

(bezczelnie wchodząc Braszce w słowo, niepytana wtrącając swoje trzy grosze)
Wydaje mi się że cud polega na tym iż można wieloma drogami zbliżać się, dotykać, poznawać to co Nienazywalne.
I że często te drogi- pozornie tak rózne- okazują się do siebie zadziwiająco podobne.

Bardzo ładnie to opisałaś. Już rozumiem o co Ci chodziło. Ale proszę Cię nie dodawaj komentarzy do moich wypowiedzi.  :evil:
Jesteśmy na forum, więc wtrącanie swoich 3 groszy chyba jest na miejscu  :?:
Czy wchodziłam Ci w słowo? Przepraszam wydawało mi się, że post był opublikowany a nie w fazie edycji.
Proszę nie zaczynajmy się "owarkiwać"  :cry:                   

Thumbs up Thumbs down

19

Odp: Satanizm

                    Chyba się pogubiłam...
Rumianku o co Ci chodzi?                   

20

Odp: Satanizm

                    Raju... ale się narobiło.
Żle zrozumiałam Feniks i jeszcze w dodatku nie widziałam waszych wcześniejszych postów.
Co za wstyd  :oops:
Zignorujcie tę moją niefortunną wypowiedź.                   

Thumbs up Thumbs down

21

Odp: Satanizm

                    Żeby zrozumiec satanizm najlepiej jest przeczytać "Biblie szatana" autorstwa Anton Szandor LaVeya. Czasami myśle po przeczytaniu tej Bibli w jakiej części jestem satanistą.                   

22

Odp: Satanizm

                   

"Biblie szatana" autorstwa Anton Szandor LaVeya


bzdety na kiju                   

http://mt.gre.pl

23

Odp: Satanizm

                    To może Alister Crowley "Księga Prawa"? lub "Magie bez łez"  co do Szandora Laveya czasami czytając jego "dzieło" zastanawiam się czy wiedział co pisze(...). A do "Księgi Prawa" - czytajcie ja umieracie z nudów ( tekst trudny do zrozumienia ja tam do płowy doszedłem i zrezygnowałem)                   

24

Odp: Satanizm

                    mnie ciekawilo zawsze co to satanizm-malo sie slyszalo o tym a rodzice zabraniali- w dyskusje dziewczyny sie nie wdam niestety nie czuje sie na to, chcialam jednak tylko napisac ze podziwiam -podziwiam i jeszcze raz podziwiam cie Feniks-za to ze napisalas nam o tym, za to ze to przezylas i za to ze potrafisz o tym rozmawiac ,bardzo ciekawy temat moze kiedys wiecej poszukam w necie-i podyskutuje, narazie na ciekawosci zostane,chociaz sama nie wiem w ci tu wierzyc,,,,,,?? :roll:                   

"Wszyscy chodzimy w butach,,,ale czy mamy prawo w butach wchodzic w cudze zycie??''

25

Odp: Satanizm

                    Mam pytanie do Fe :roll: niksa
Jak to jest właściwie z samobójstwem w tej religi??
Niby Lavaley zakazuje zabijania sie w swojej "biblii" a z drugiej strony pisze że można to zrobić w "pewnych okolicznościach" Jakie to są okoliczności. Jak to wygląda w praktyce?Jakie jest twoje zdanie??
pozdrawiam