26

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Mówiąc po co zawracać sobie głowe religią obrażasz kilka miliardów ludzi którzy sobie zawracają nią głowe (nie tylko katolików, ale protestantów, prawosławnych, muzułmanów itp)...


Tak to juz bywa ze czesto potepiamy to czego nie potrafimy zrozumiec, ("damnant quod non intelligunt" jak mowi stara lacinska sentencja). Musze sie zgodzic z tym, ze rzeczywiscie roznie mozna odebrac ta wypowiedz, zwarzywszy na to, ze wielu stawia wiare na pierwszym miejscu w swojej hierarchii wartosci. W kazdym razie my (wierzacy) powinnismy takze zrozumiec ateistow i nie stosowac tutaj zasady "oko za oko, zab za zab", bo oczywistym jest ze ich swiatopoglad wyklucza przynaleznosc do jakiejkolwiek wspolnoty wyznaniowej, a co za tym idzie nie ma sie co dziwic ze uwazaja religie za cos zbednego.
Mysle jednak ze Ana nie miala tak naprawde na celu obrazania nikogo swoja wypowiedzia. Czy mam racje? wink                   

http://mt.gre.pl

27

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Anonim napisał/a:

Mysle jednak ze Ana nie miala tak naprawde na celu obrazania nikogo swoja wypowiedzia. Czy mam racje?


Obrażania nie... ale zdenerwowania kogoś pośrednio chyba tak...
poniosły mnie nerwy

Anonim napisał/a:

roznie mozna odebrac ta wypowiedz, zwarzywszy na to, ze wielu stawia wiare na pierwszym miejscu w swojej hierarchii wartosci


chodziło o ludzi, ktorzy dopasowują sobie religię do własnych celów

a jako podsumowanie powiem tylko że popieram poniższy cytay:

Anonim napisał/a:

Nie uwazam zeby religia byla tylko zawracaniem sobie glowy

                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

28

Odp: Ateizm racjonalny?

                    No i jak widac nie ma co wyciagac pochopnych wnioskow i ublizac sobie nawzajem smile

chodziło o ludzi, ktorzy dopasowują sobie religię do własnych celów


Szczerze mowiac tez uwazam ze fanatycy i ekstemisci wykorzystujacy religie do zalatwiania wlasnych interesow sa najwiekszym zagrozeniem dla swiata i wiary niz ateisci ktorzy podchodza do tego tematu obojetnie. Ja nie mam zamiaru wykorzystywac religii do wlasnych celow, no chyba ze za moj cel uznamy pragnienie pokoju na swiecie ... troche to utopijne marzenie i raczej niemozliwym jest jego spelnienie, ale przynajmniej mam dobre intencje - w koncu wazna jest przede wszystkim droga a nie sam cel, dlatego rezygnowac nie zamierzam wink hehe                   

http://mt.gre.pl

29

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Anonim napisał/a:

no chyba ze za moj cel uznamy pragnienie pokoju na swiecie ... troche to utopijne marzenie i raczej niemozliwym jest jego spelnienie, ale przynajmniej mam dobre intencje - w koncu wazna jest przede wszystkim droga a nie sam cel, dlatego rezygnowac nie zamierzam


a ja w realizacji takiego celu nie mam zamiaru przeszkadzać
życzę powodzenia :wink:                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

30

Odp: Ateizm racjonalny?

                    Ja znam katolików którzy bible interpretuje w sposób skrajny!! Dla nich ateista czy jakiś inna religia to zło sprowadzone z zachodu. Ci ludzie nie liczą się znikim są to ludzie tworzący "Idealne" społeczeństwo według doktryny Chrzescjanskiej. Ja jestem ateistą wierze w filozofie życia Jezusa w jego przesłanie. Nie wierze tylko w códa jego                   

31

Odp: Ateizm racjonalny?

                    W takim razie nie jesteś ateistą. Po prostu odchodzisz od ortodoksji katolickiej- być może nie jesteś katolikiem ale od takiej postawy do ateizmu daleko.
Chrześcijaństwo nie jedno ma imię.
To dziwne że katolicy tak mało wiedzą o swojej wierze i dziejach swej religii.
Ja równiez nie jestem katoliczką- odejscie od koscioła było trudne- emocjonalnie byłam w jakiś sposób związana z tradycjami wspomnieniami z dzieciństwa skojarzeniami rytuałami- ale wiedziałam że na płaszczyźnie intelektualnej odejście od doktryny katolickiej było jedynym sposobem na "ocalenie" wiary.
I dobrze się stało.                   

32

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Ja znam katolików którzy bible interpretuje w sposób skrajny!! Dla nich ateista czy jakiś inna religia to zło sprowadzone z zachodu. Ci ludzie nie liczą się znikim są to ludzie tworzący "Idealne" społeczeństwo według doktryny Chrzescjanskiej.


To sie nazywa fanatyzm, ew. ekstremizm ... nie popieram takich zachowan.

Ja jestem ateistą wierze w filozofie życia Jezusa w jego przesłanie.


Jesli tez wprowadzasz ta filozofie w zycie to mozesz sie smialo nazwac chrzescijaninem.

Nie wierze tylko w códa jego


Z tego co wiem, to Jezusowi nie chodzilo o to zeby ludzie wierzyli w jego cuda, ale raczej zeby zyli zgodnie z jego naukami :] Szczerze mowiac ekstremistyczni wyznawcy jakiejkolwiek religii niosa duzo wieksze zlo niz ateisci ktorzy po prostu nie staraja sie na sile zniszczyc ludzi myslacych inaczej wink                   

http://mt.gre.pl

33

Odp: Ateizm racjonalny?

                    No to czas na coś bardzo poplątanego, przynajmniej dla mnie. Jak to jest z wiarą i religijnością u mnie? Od jakiegoś czasu sama już nie wiem.
Wierzę... w coś wierzę, ale już nie potrafię jasno określić w co. Kiedyś koniecznie (może za bardzo) próbowałam odnaleźć swoje miejsce w Kościele. Cztery lata spędziłam w oazie próbując dopasować się do tych ludzi. Jednocześnie wciąż odczuwałam jakąś blokadę przed otwarciem się na innych. Pozostał żal że tak długo... tak koniecznie... Minęły trzy lata, a "rana jeszcze nie do końca się zagoiła". 
Zresztą to nieważne. Zawiodłam się już na tylu ludziach, że jeszcze kilku nie powinno robić różnicy. Zawiodłam się na tylu, że teraz nie walczę o żadne znajomości, o żadną przyjaźń. Niewarto. Niech inni robią co chcą, po co się prosić o jakąkolwiek łaskę. Będzie co ma być. A temu co się stało to sama jestem sobie winna. Ale nie o tym miało być.
O mojej wierze... wiem jedno. Stopniowo odsuwam się od wszystkiego co ma związek z Kościołem. Chociaż to może nie tak, przecież ja ciągle chcę, tylko już chyba nie potrafię. Nie potrafię się zmusić...
Tak chodzę do kościoła, lecz już nie zawsze i to już nie to. Więcej mnie drażni niż powoduje jakiś wzrost duchowy. A więcej? Więcej teraz nie potrafię.
Ateizm? Nie. Jeszcze nie. Nawet mam nadzieję, że nigdy. Nie potrafię do końca przekroczyć granicy, którą przez tyle lat stawiałam. Czekam na swój powrót, a jednocześnie uciekam. Próbuję zrozumieć siebie, a jednocześnie boję się co mogłabym stworzyć w moim umyśle. Nie wiem   :?  sad

[size=16][ Dodano: 2005-05-05, 02:26 ][/size]
przepraszam... czułam, że muszę to napisać sad                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

34

Odp: Ateizm racjonalny?

                    Ana, ateistką być nie musisz. Po co?  smile A luzdie to ludzie, w oazie są tacy sami jak i wszędzie. Wąśnie tacy sa ludzie i świeccy i księżą. tylko zależy, jak sie kto stara i jak dąży do tej świetości. Więc nie ma co zwracać uwagę no to, że są oni jacyćś tam, tylko zwyczajnie żyć, i jeżeli nawet cvos drażni w kościele, to dobrze jesyt pomyśleć, ze oni sa tacy ludzcy, i nic na to nie poradzimy. Więc pozostaje nam tylko wiara. Wierzę, więc ok, nie ma co zwracać uwagi an niedociągnięcia innych a nawet na to, ze sa tacy źli a chodzą do kościoła, biegają do komunii i w ogóle. To nie powinno miec dla mnie znaczenia. Wiem, Ana, ze to trudne do przejścia, ale jeżeli chcesz wierzyć, to musisz wziąść to pod uwagę. I pomyśl, ze inni też przeżywają albo przeżywali to, co Ty teraz, to moze będzie lepiej? Pozdrawiam. smile                   

Thumbs up Thumbs down

35

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

A luzdie to ludzie, w oazie są tacy sami jak i wszędzie.


ekhm... co do oaz to takie organizacje wg mnie nie przynosza niczego dobrego, bo to cos jak legalna sekta wymuszajaca pewnien schemat mysleniowy.

ze sa tacy źli a chodzą do kościoła, biegają do komunii i w ogóle


Kosciol to budynek, komunia to symbol ... zle nawiazanie. Niekulturalni ludzie tez chodza do teatru. Wiara to nie chodzenie do kosciola ani polykanie kawalka przetworzonej maki.

Stopniowo odsuwam się od wszystkiego co ma związek z Kościołem


Z Kosciolem, kosciolem, czy kosciolem katolickim? Bo miedzy tymi podobnymi slowami jest jednak znaczaca roznica.

Czekam na swój powrót, a jednocześnie uciekam


Jest jeszcze trzecia opcja - posrednia, ktorej nie zauwazasz. Chrzescijanin wcale nie musi byc katolikiem, ani protestantem, nie musi chodzic do kosciola, uczestniczyc w zbiorowych obrzedach itp.                   

http://mt.gre.pl

36

Odp: Ateizm racjonalny?

                    trochę to trwało, ale chciałam napisać coś co będzie miało sens przynajmniej dla mnie samej




Anonim napisał/a:

to cos jak legalna sekta wymuszajaca pewnien schemat mysleniowy


pod tym się w 100% podpisuję... chyba byłam zbyt odporna, ale zawsze jestem jak wymaga się ode mnie zbyt dużo otwartości  wink


Anonim napisał/a:

Cytat:
Stopniowo odsuwam się od wszystkiego co ma związek z Kościołem

Z Kosciolem, kosciolem, czy kosciolem katolickim?


kościół - budynek
kościół katolicki - to kościół katolicki
Kościół <-- zdefiniuj wink

na pewno od tego co ma związek z Kościołem Katolickim, trudno mi się określić do pojęcia "Kościół". Jaka jest różnica między Kościołem katolickim a Kościołem? Czy wg Ciebie Koćiół Katolicki nie mieści się w ramach pojęcia Kościół??

Anonim napisał/a:

Jest jeszcze trzecia opcja - posrednia, ktorej nie zauwazasz. Chrzescijanin wcale nie musi byc katolikiem, ani protestantem, nie musi chodzic do kosciola, uczestniczyc w zbiorowych obrzedach


zauważam, ale sam ją określiłeś jako opcję pośrednią. Nie chcę czegoś pośredniego.                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

37

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

na pewno od tego co ma związek z Kościołem Katolickim, trudno mi się określić do pojęcia "Kościół". Jaka jest różnica między Kościołem katolickim a Kościołem? Czy wg Ciebie Koćiół Katolicki nie mieści się w ramach pojęcia Kościół??


Kosciol = wspolnota chrzescijan bez wzgledu na to czy sa wolno wyznaniowcami, katolikami czy protestantami.

zauważam, ale sam ją określiłeś jako opcję pośrednią. Nie chcę czegoś pośredniego.


Nie chodzilo mi o to ze jest to opcja gorsza ... raczej zloty srodek - w tym sensie posrednia. Katolicyzm wg mnie ma malo wspolnego z chrzescijanstwem (nie liczac JP2 ktory juz niestety opuscil ten swiat).                   

http://mt.gre.pl

38

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Monika napisał/a:

Wierzę, więc ok, nie ma co zwracać uwagi an niedociągnięcia innych a nawet na to, ze sa tacy źli a chodzą do kościoła, biegają do komunii i w ogóle. To nie powinno miec dla mnie znaczenia.


Moniko, ale to było zawsze, zawsze widziałam i wiedziałam, że są różni ludzie, że potrafią deklarować jedno a robić zupełnie co innego. Więc nie w tym tkwi problem, a przynajmniej nie jego sedno.


Anonim napisał/a:

Nie chodzilo mi o to ze jest to opcja gorsza ... raczej zloty srodek - w tym sensie posrednia.


Czy to nie jest wybieraniem sobie w wierze, religii tego co akurat mi będzie pasować? Tworzeniem jakiejś własnej filozofii? Czy wiara, religia to nie jest coś co powinno się przyjmować takim jakim jest i akceptować ją w calości?                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

39

Odp: Ateizm racjonalny?

                    Akceptować można coś, co się rozumie. A w przypadku religii - to trudna sprawa. Bo nie wszystko mozna zrozumieć i nie wszystko jest wygodne, rzeczywiście. Więc pozostaje przyjąć coś takim, jakie jest, bez względu na to, czy jest wygodne, czy nie. Byleby nie było to coś, co krzywdzi  ludzi.                   

Thumbs up Thumbs down

40

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Czy to nie jest wybieraniem sobie w wierze, religii tego co akurat mi będzie pasować?


Nie - przeciez katolicyzm opiera sie w wiekszosci na tym co wymyslili ludzie, a nie na tym co jest zapisane w Pismie Sw. Protestanci sobie niczego nie wybierali, tak samo jak wolnochrzescijanie.

Tworzeniem jakiejś własnej filozofii?


A czy jest w tym cos zlego? Czlowiek po to ma rozum zeby rozmyslal a nie zapisywal wszystko jak leci.

Czy wiara, religia to nie jest coś co powinno się przyjmować takim jakim jest i akceptować ją w calości?


Czlowiek nigdy nie zaakceptuje niczego w calosci. Gdyby tak bylo bylby maszyna ktora nie zadaje pytan i nigdy nie ma watpliwosci.                   

http://mt.gre.pl

41

Odp: Ateizm racjonalny?

                    Jak to nie jestem ateistą? Choć rzeczywiscie ateizm jest troche filozofią powikłaną.Według mnie ateista powinien jednak coś wierzyć no ale nie musi być to od razu bóg. Może swoje poglądy źle napisałem chodzi mi bardziej o to że popieram filozofie życia Jezusa czyli jego tolerancje i miłość a tagrze że potrawił brzebaczać. Bo jakoś tatuś jego, był według mnie raczej zachłany i nie tolerancyjny. Przynajmniej jak Jahwe rozwalił Sodome I Gomore. Roz inne jego poczynania :idea:                   

42

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Może swoje poglądy źle napisałem chodzi mi bardziej o to że popieram filozofie życia Jezusa czyli jego tolerancje i miłość a tagrze że potrawił brzebaczać. Bo jakoś tatuś jego, był według mnie raczej zachłany i nie tolerancyjny. Przynajmniej jak Jahwe rozwalił Sodome I Gomore. Roz inne jego poczynania Idea


Wobec tego moge wiec stwierdzic z cala pewnoscia ze jestes ateista, ktory racjonalnie podchodzi do sprawy, a nie jak wiekszosc odrzuca wszystkie idealy :]                   

http://mt.gre.pl

43

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Anonim napisał/a:

katolicyzm opiera sie w wiekszosci na tym co wymyslili ludzie, a nie na tym co jest zapisane w Pismie Sw.


Ale co jest w Piśmie Świętym? Tam jest wszystko. Jest tak pełne alegorii, że na Jego podstwie można potwierdzić niemlże każdą ideologię i każdy pomysł.

Anonim napisał/a:

Cytat:
Tworzeniem jakiejś własnej filozofii?

A czy jest w tym cos zlego? Czlowiek po to ma rozum zeby rozmyslal a nie zapisywal wszystko jak leci.


W tworzeniu sobie własnej ideologii jako sposobu na życie nie ma nic złego. Każdy powinien mieć jakiś sposób, pomysł na życie. Mi go po prostu chwilowo brakuje. Błądzę, szukam, pukam... prędzej czy później go znajdę - wierzę w to, muszę wierzyć smile
Zapisywanie jak leci byłoby prostsze.

Coś mam wrażenie, że krążymy w kółko i do żadnych genialnych rzeczy nie dojdziemy wink                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

44

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Ale co jest w Piśmie Świętym? Tam jest wszystko. Jest tak pełne alegorii, że na Jego podstwie można potwierdzić niemlże każdą ideologię i każdy pomysł.


Nihilizm, satanizm, egoizm, fanatyzm, ekstremizm - tego nikt nie poprze opierajac sie na Pismie Sw. wink                   

http://mt.gre.pl

45

Odp: Ateizm racjonalny?

                    No właśnie, zcyli jednak nie wszystko tam jest, prawda? smile  smile  smile To, że człowiek posiaad zdolnośc interpretacji, nie oznacza, ze jest tam wsztystko.  smile                   

Thumbs up Thumbs down

46

Odp: Ateizm racjonalny?

                    jest tam prawie wszystko ... bo filozofie przez mnie wymienione sa tam po prostu zanegowane wink                   

http://mt.gre.pl

47

Odp: Ateizm racjonalny?

                    Anonimie, jeszcze na moment wrócę do tego, co napisaleś wcześniej. Nazywasz komunie św. symbolem. Dla wierzącego, nie jest ona symbolem. Symbolem może być zapalona świeca, moze nim być jakiś przedmiot, który coś na mysl przywodzi. A dla wierzacego, oplatek przemieniony, nie jest już oplatkiem ale jest w nim żywy Bog. Więc nie możemy powiedzieć, że to symbol.                   

Thumbs up Thumbs down

48

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

A dla wierzacego, oplatek przemieniony, nie jest już oplatkiem ale jest w nim żywy Bog. Więc nie możemy powiedzieć, że to symbol.


W wierze chrzescijanskiej wszystko co jest materia jest jedynie symbolem. Chrzescijanie powinni powierzac swoje dusze Bogu i Chrystusowi, a nie swoj zoladek. Wiara to sprawa ducha a nie ciala. Bog jest wszedzie a nie tylko tam gdzie zostal odprawiony jakis obrzadek.                   

http://mt.gre.pl

49

Odp: Ateizm racjonalny?

                    Dla wierzacych, to nie "jakiś obrządek" lecz prawdziwe przemienienie. Więc nie możemy tak patrzeć z gory na to a anwet pogardliwie. Wyobraź sobie, ze sa ludzie, którzy wierza, i dla nich naprawdę to nie jest sprawa żołądka                   

Thumbs up Thumbs down

50

Odp: Ateizm racjonalny?

                   

Wyobraź sobie, ze sa ludzie, którzy wierza, i dla nich naprawdę to nie jest sprawa żołądka


A wiec sama przyznajesz ze jest to sprawa ducha? Wiec komunikant jest jedynie symbolem.

Dla wierzacych, to nie "jakiś obrządek" lecz prawdziwe przemienienie.


Ale w Pismie Sw nie ma slowa o tym ze komunikant staje sie prawdziwym cialem, nie ma tam tez slowa wogole o komunikancie - Biblia to zapisy w ktorych zawarte jest wiele metafor i symboli. Jestem wierzacym chrzescijaninem, ale moja wiara opiera sie na duchowosci. Jesli te obrzadki komus pomagaja to dobrze, ale ja ich nie potrzebuje.                   

http://mt.gre.pl